- Emerytury mam niecałe 900 złotych - mówi Panoramie pani Elżbieta. Mieszka sama. Kiedy w styczniu odebrała dwie faktury z gazowni, aż usiadła i chwyciła się za serce. Pierwsza, której termin płatności mija na początku lutego, opiewała na ... 1.500 zł. - Za tyle miałam niby zużyć gazu - mówi przerażona emerytka. Druga - prognozowana - wynosi 500 zł. Do zapłacenia na początku marca. - Razem to dwa tysiące, czyli więcej niż wynoszą moje dwie emerytury. Nie wiem, z czego zapłacę. A przecież jest jeszcze czynsz, światło, no i muszę kupować jakieś jedzenie... - mówi bliska płaczu oleśniczanka...
Rachunki, czyli płacz i płać
Jej przykład jest jednym z najdrastyczniejszych, ale nie jedynym. - Dostałem rachunek na tysiąc złotych - mówi ogrzewający mieszkanie gazem pan Maciek, mieszkający na Matejki. - Mam do zapłacenia ponad tysiąc osiemset złotych - mówi grzejący jednorodzinny dom gazem mieszkaniec Zielonych Ogrodów. - A w grudniu dostałem fakturę na sześćdziesiąt parę złotych! Nie mogli mi wtedy dorzucić coś z tych 1.800?! - Ja mam 1.500 - mówi inny właściciel domu na Zielonych Ogrodach. - Myślałem, że to bardzo dużo, ale jak mi pan redaktor powiedział o tej emerytce, to widzę, że nie jest najgorzej. Ale to i tak wielka granda!
Klienci, którzy płacą rachunki w Biurze Obsługi Klienta w Oleśnicy, są wyraźnie poirytowani. Rozmawialiśmy z nimi w poniedziałek 2 lutego. - Cyganią, k... i tyle! - rzuca tylko przez zęby wychodzący z budynku mężczyzna w średnim wieku. - Zawsze płacimy po 100 złotych, teraz dostaliśmy rachunek na 300 złotych - mówi starsze małżeństwo, które używa gazu tylko do gotowania. - Z rachunku nic nie wynika, nic nie wiadomo. Poszliśmy zapytać, o co chodzi, że tak dużo. Mówią, że podwyżki były. To czemu nie informowali? - pytamy. Odpowiadają, że podawali w telewizji i prasie... - To ja im powiedziałem - dodaje mężczyzna - że nic nie widzę i nie słyszę!
- Jak słyszę od znajomych, ile mają zapłacić, no to ja mam jeszcze w miarę - 375 złotych wyrównania - opowiada nam Kazimierz Michalski. - No ale normalnie płacę 160 - 180 złotych. Czyli dostałem dwa razy tyle... Szkoda, że wcześniej nie poinformowali nas, że gaz drożeje i dopiero teraz policzyli nam za tamten rok wyrównanie. A ja bardzo mało się grzeję, bo gaz drogi jest, te przesyły cholernie drogie, to wszystko kosztuje masę pieniędzy. Człowiek się nie zna na tych opłatach, nieczytelne jest, ile gaz kosztuje, ile za co, ile opłata, ile za przesył?! To niby jest wyszczególnione, ale tak ukryte, że nieczytelne w ogóle - dodaje. - A te czterysta złotych to też jest duża kwota, bo przecież cały rok się opłacało. A teraz znowu będzie się zaliczkowo płaciło, potem znowu będą podwyżki, wyrównania, ech... A teraz jeszcze robią nowe umowy, bo się dzielą, będą trzy firmy, trzech pośredników, a my za to wszystko musimy płacić...
Prognoza, czyli ryzyko błędu
Klienci są zakwalifikowani do odpowiednich grup taryfowych na podstawie rocznej ilości zużytego gazu. Ten podział obrazuje nasza ramka - na rachunku oznaczenie taryfy znajdziemy na środku z lewej strony.
Klienci grupy taryfowej W1 i W 2 obsługiwani przez BOK w Oleśnicy rozliczani są na podstawie rzeczywistych wskazań gazomierza odczytywanych raz w roku. Między kolejnymi odczytami płacą na podstawie 5 faktur prognozowych obejmujących 10-miesięczny okres. Po roku następuje faktyczny odczyt gazomierza i rozliczenie rzeczywistego zużycie gazu w okresie roku, pomniejszone o wartości faktur prognozowanych. Faktury otrzymane przez klientów gazowni w styczniu, poza tym rozliczeniem rocznym za gaz, zawierają opłaty stałe za okres ostatnich 2 miesięcy roku oraz doliczenia z tytułu zmiany cen w trakcie roku.
Jak gazownia prognozuje zużycie? Dokonywane jest ono na podstawie zużycia gazu w okresie w przedziale od roku do trzech lat poprzedzającym rok umowny, w którym klient jest rozliczany. - Oczywiście prognozowanie poboru gazu, szczególnie przy nierównomiernym poborze (klienci z grupy taryfowej W-2), obarczone jest ryzykiem błędu - zawyżenia lub zaniżenia prognozowanej ilości gazu - mówi Panoramie Joanna Bill-Gudidis, zastępczyni dyrektora ds. handlowych wrocławskiego oddziału PGNiG.
Podwyżki, czyli kumulacja
Próbujemy dalej dociec, skąd tak wysokie rachunki otrzymane przez oleśniczan w styczniu. W 2008 roku miały miejsce dwie podwyżki cen gazu - 25 kwietnia i 1 listopada. Z PGNiP otrzymaliśmy wyliczenia, jakie powinny być skutki podwyżki kwietniowej i listopadowej w przypadku klientów indywidualnych z grup taryfowych W-1, W-2 i W-3. Popatrzmy na kolejną tabelę - to maksymalny, zdaniem PGNiP, wzrost kwoty należności w roku wynikający z podwyżki opłat stałych (abonament i opłata sieciowa).
Skąd więc wzięły się rachunki emerytki opiewające na 1.500 złotych, czy faktury za ogrzewanie domu w wysokości 1.800 zł, kiedy poprzednie były o wiele, wiele niższe? - Podwyżka cen gazu oraz opłat nie mogła wpłynąć tak znacząco na kwotę do zapłaty - uważa wicedyrektor J. Bill-Gudidis. - Klienci ci - wyjaśnia - najprawdopodobniej otrzymali zaniżoną prognozę wynikającą z rozliczenia poprzednich 10 miesięcy (5 faktur) - przyznaje. - Prognozy zostały wyszacowane na podstawie zużycia gazu danego klienta w poprzednim roku, w którym z różnych przyczyn mogli zużyć go mniej niż w obecnym. Rozliczenie roku, czyli dwóch miesięcy nieobjętych rachunkiem prognozowanym oraz niedoszacowanie w fakturach prognozowanych oraz zmiana cen w trakcie roku skutkuje wyższą fakturą rozliczeniową - dodaje. - Tak duże rachunki dotyczą zapewne klientów zużywających gaz w grupie taryfowej W-2, a nie w najniższej grupie taryfowej W-1. Na życzenie klientów gazu zmieniamy sposób prowadzenia rozliczeń w grupie taryfowej W2 i W3. Jednakże większość uważa takie rozliczanie za korzystne i wygodne.
- Cóż, na przełomie roku zwykle jest taka kumulacja, bo jest większe zużycie z powodu świąt, bo jest z reguły pogoda nie sprzyjająca oszczędnościom - i nie myślę tylko o rachunkach za gaz - dodaje rzeczniczka prasowa PGNiP Joanna Wasicka-Zakrzewska. - Ja mam swój przykład rachunku za energię elektryczną. Mam po prostu ból głowy...
Ma go też wielu klientów gazowni, którzy nie do końca zgadzają się z taką metodą uwzględniania podwyżek.
- Właśnie ten sposób wprowadzania podwyżek to jeden wielki skandal! - irytuje się jeden z klientów gazowni przed oleśnickim Biurem Obsługi Klienta. - Najpierw wystawiają prognozy po starych cenach, a teraz to wszystko przeliczają na nowe. Przy starej taryfie dostajemy najczęściej niskie rachunki. A potem, nagle, zawsze zimą, kiedy dochodzi dodatkowe większe zużycie, dostaje człowiek rachunkiem jak obuchem w łeb...
Czy nie można więc, skoro prognozy bywają tak zawodne, a skutki przeliczeń według nowych cen tak drastyczne, uwzględniać podwyżek od razu - w tym przypadku w rachunkach zeszłorocznych? - Zgodnie z wymogami Prawa energetycznego każdorazowa zmiana zapisów taryfy, w tym dotyczących podwyżek opłat za paliwo gazowe, wymaga wcześniejszego zatwierdzenia ich decyzją Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. W związku z powyższym nie możliwe jest rozliczanie klientów przed wejściem i zatwierdzeniem taryfy - wg nowych i starych cen gazu - mówi wicedyrektorka wrocławskiego PGNiP.
Jakość, czyli wszystko w normie?
Wielu odbiorców gazu skarży się też na jego jakość. - Dodają azotu bez bez opamiętania; Są dowody na „chrzczenie” gazu; Wyraźnie spadła kaloryczność - takie opinie nie są jednostkowe. - Zmiana składu gazu jest wyraźnie widoczna podczas jego spalania. Raz płomień jest niebieski, ale często płomienie są rude i żółte - mówi pani Krystyna z nowego bloku na Mościckiego. - Gaz na palniku w piecu ma różne kolory - raz jest fioletowy, raz różowy z żółtymi końcówkami. Inny jest też dym z komina. Czyli skład gazu bywa różny - wtóruje jej pan Michał, który ogrzewa gazem dom na Ratajach.
Co na to gazownia? Stanowczo odrzuca te sugestie. - Gaz sprzedawany i dostarczany przez PGNiG podlega systematycznym badaniom jakościowym realizowanym pod nadzorem uznanych laboratoriów badawczych. Paliwo gazowe dla Oleśnicy regularnie bada Wydziałowy Zakład Chemii i Technologii Paliw Politechniki Wrocławskiej. Co miesiąc analizuje dwie próbki gazu i wystawia dla nich świadectwo jakości. Z powyższych badań jasno wynika, że podstawowe parametry przesyłanego gazu, tj. ciepło spalania i skład chemiczny, w ciągu całego ubiegłego spełniały normy zadeklarowane w naszych taryfach. Nasz gaz był należytej jakości, w związku z czym zarzuty w tej materii są bezpodstawne - mówi przedstawicielka wrocławskiego oddziału PGNiP.
Mieszkańcy Oleśnicy, z którymi rozmawialiśmy, pomstują, narzekają, są wściekli, ale... Ale jak na razie nie wpłynęła do BOK Oleśnica żadna pisemna skarga dotycząca zbyt wysokich rachunków.
GRUPY TARYFOWE
W-1 - 300 m3/rok
W-2 - od 300 do 1200 m3/rok
W-3 - od 1.200 do 8.000 m3/rok
W-4 - powyżej 8.000 m3/rok
O TYLE MIAŁ GAZ ZDROŻEĆ
W-1 - 29,28 zł
W-2 - 85,89 zł
W-3 - 213,26 zł
MASZ WĄTPLIWOŚCI?
Wszelkie wątpliwości i zapytania można zgłaszać do Biura Obsługi Klienta w Oleśnicy. Jest też całodobową infolinia 0/801-301-801 oraz adres poczty elektronicznej: bok.olesnica@pgnig.pl.
Każde zgłoszenie klienta jest indywidualnie analizowane, a zapytania nie pozostają bez odpowiedzi. - Wnioski Klientów o rozłożenie płatności na raty są realizowane - nie robimy w tej kwestii utrudnień, a rozpatrzenie ich następuje zgodnie z obowiązującym w Gazowni Wrocławskiej procedurami. Klienci zgłaszający zastrzeżenia związane z otrzymanymi fakturami otrzymują wyczerpujące informacje związane z rozliczeniem - mówi J. Bill-Gudidis.