- W tej chwili nad tym mocno pracujemy, żeby te rzeczy, które miały miejsce, nigdy się nie powtórzyły - przyznaje p.o. kierowniczki marketu Dino. Ale ona też stąd odchodzi...
- Jak tam jest? Prowizorka, brud i kombinowanie na każdym kroku, mówiąc w skrócie - mówi Beata Nowakowska [dane personalne zmienione]. - Wiem, co mówię, bo poznałam panujące tam zasady dżungli od podwórka. Miałam „nieprzyjemność” bycia pracownikiem wyżej wspomnianego marketu przez - na szczęście - krótki czas, ale moimi (...)












