OSCAR TROCHĘ OLEŚNICKI
Do Oscara kandyduje film, którego autorka zdjęć pochodzi z Oleśnicy
Liceum Ogólnokształcące w Oleśnicy kończyła w 1976 roku. Chodziła do klasy biologiczno-chemicznej, której wychowawcą był Andrzej Rekść. Razem z nią maturę zdawali m.in. obecny burmistrz Bierutowa Władysław Kobiałka, oleśniccy lekarze - anestezjolog Jarosław Masternak i reumatolog Katarzyna Zielińska (obecnie Hornung), była dyrektor SOSzW w Oleśnicy Barbara Skuza, czy kierownik Zakładu Wodociągów w MGK Maciej Samborski. Urodziła się we Wrocławiu, ale od dziecka mieszkała na Zielonych Ogrodach, na Tołstoja. Dziadek był zegarmistrzem, ojciec wojskowym. - Zawsze była jak z innej bajki - mówią o niej dawni koledzy. - Wyalienowana, wyróżniała się choćby oryginalnymi strojami. Była świetną polonistką, ulubienicą profesor Teresy Staszelis. Już w liceum zainteresowała się kręceniem filmów i razem z kolegą z klasy humanistycznej Andrzejem Adamczakiem rozwijali tę swoją pasję....
O kim mowa? O Jolancie Dylewskiej, o której sukcesach piszemy od kilku lat regularnie. Dylewska to dzisiaj czołowa polska i europejska operatorka filmowa, wielokrotnie nagradzana autorka zdjęć do polskich i zagranicznych filmów. Jest wykładowcą na Wydziale Reżyserii i Wydziale Operatorskim PWSFTViT. Od 1996 roku prowadzi zajęcia ze sztuki operatorskiej w szkole filmowej w Ludwigsburgu. Prestiżowe nagrody uzyskiwały ostatnio "Po-lin. Okruchy pamięci", film, który wyreżyserowała, napisała do niego scenariusz i nakręciła zdjęcia, czy "Tulpan", którego była autorką zdjęć. W minionym roku dostała główną nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage - Złotą Żabę.
I to właśnie Jolanta Dylewska jest autorka zdjęć do filmu "W ciemności" Agnieszki Holland, który dzisiaj został nominowany do Oscara w kategorii filmu nieanglojęzycznego. "W tym dramacie jest więcej ironii i warstw znaczeniowych niż w innych obrazach o podobnej tematyce [...]. Holland i operatorka Joanna Dylewska z sukcesem kreują duszny, przerażający podziemny świat, w którym wszystko może trwać wiecznie lub lec w gruzach w każdej sekundzie. Niektóre fragmenty, zwłaszcza gdy dzieci gubią się w labiryncie tuneli i w trakcie nagłej powodzi po ulewie, wywołują niezwykłe napięcie, ale Holland opiera się pokusie podkręcania suspensu za wszelką cenę" - napisał Todd McCarthy, The Hollywood Reporter.
Skomentuj ten artykuł! (17)