Odkurzanie Oleśnicy
Samorząd i jego jednostki ruszyli na pozimowe sprzątanie miasta. Nowościa są bilety do Atola za "obywatelskie doniesienie" na brudasów i wandali. Dwa już wpłynęły...
Zima odsłoniła porażający widok - brud, śmieci i psie odchody - alarmowaliśmy przed tygodniem w Panoramie. Samorząd też to dostrzegł i rozpoczął pozimowe sprzątanie.
Na ulicach do Wielkanocy
Konsekwencją śnieżnej i mroźnej zimy są m.in. zalegające na ulicach, szczególnie przy krawężnikach, warstwy piasku pomieszanego z ziemią i innymi śmieciami. Spółka MGK przystąpiła do usuwania zanieczyszczeń z ulic Oleśnicy już 26 lutego. - W wielu miejscach mechaniczne sprzątanie okazuje się niewystarczające, dlatego dodatkowo skierowaliśmy do pracy zamiataczy do sprzątania i zbierania ręcznego - powiedział Panoramie wiceprezes spółki Sławomir Wers. - W tej chwili dysponujemy dwoma zamiatarkami z pomocnikiem, dwoma zamiataczami ze sprzętem ręcznym. Zbieramy także przy pomocy żurawia z chwytakiem hałdy brudnego, spryzmowanego śniegu z okolic skrzyżowań i głównych ulic. Zaczynamy od centrum miasta, tj. Rynku i ulic zamkniętych murami obronnymi, następnie będziemy czyścić ulice „małej obwodnicy”, tj. Kilińskiego, Sinapiusa, Rzemieślniczą, Wałową, 3 Maja. W dalszej kolejności sprzątane będą główne ulice miasta: Skłodowskiej, 11 Listopada, Lwowska, Klonowa, Sudoła, Reja. Na końcu zajmiemy się drogami bocznymi i osiedlowymi - dodaje.
Kiedy prace dobiegną końca? Nieprędko... - Pomimo tego, że cały dostępny sprzęt i ludzie pracują codziennie od 6 do 14, a dodatkowo uruchomiona jest mała zamiatarka w godzinach popołudniowych, to ogromne ilości wysypywanego piasku, soli i szlaki mogą spowodować wydłużenie sprzątania głównych ulic do Wielkanocy - ocenia S. Wers. - Ulicami o mniejszym znaczeniu zajmiemy się w pierwszej połowie kwietnia.
Nowy pomysł na pieski
„Zasr... miasto” - taki tytuł nosiła nasz publikacja dokładnie sprzed roku. „Bulwersujące stwierdzenie? Na pewno. Ale prawdziwe. Uderzamy mocno, bo wypowiadamy wojnę właścicielom psów, którzy nie sprzątają po swoich czworonogach. Wśród mieszkańców Oleśnicy nie ma przyzwolenia na takie zachowania. „Koniec z dyktatem psich gówien!” - mówią twardo oleśniczanie”... Tak mówili, pisali, deklarowali, ale w praktyce zmieniło się niewiele albo zgoła nic...
Od kilku lat Urząd Miasta Oleśnicy prowadzi akcję „Sprzątanie po pupilu jest w dobrym stylu”. Na słupach już powieszono po raz kolejny znane oleśniczanom plakaty. Niewykluczone, że na słupach pojawią się też plastikowe woreczki rozkładalne ekologicznie, z których właściciele psów mogliby bezpłatnie korzystać. Nie będzie natomiast więcej koszy na psie odchody, bo te już ustawione stoją... puste.
Walka z psimi kupkami na razie jest przez miasto przegrywana z kretesem. W tym roku właścicieli psów, którzy nie sprzątają po pupilu, wandali, osoby, które śmiecą, ma odstraszyć informacja, że jeśli ich zachowanie uda się komuś udokumentować albo jego zgłoszenie o takim zachowaniu okaże się prawdziwe, to autor obywatelskiego doniesienia... dostanie jednodniowy bilet do aquaparku.
- Zgłosiły się już dwie osoby, które wskazały na mieszkańców wyrzucających nielegalnie śmieci i te zgłoszenia potwierdziły się - obie osoby dostały bilet do Atola - powiedział Panoramie zastępca burmistrza Piotr Pawłowski. A Straż Miejska ukarała tych, którzy swoje wielkogabarytowe śmieci wyrzucili obok kontenerów MGK.
Czy samorząd wygra walkę z brudem i psimi kupkami?
- W realizacji pozimowego harmonogramu oczyszczania miasta może nam przeszkodzić nawrót zimy, zalegający w miejscach nienasłonecznionych lód, który trzeba rozbić ręcznie, parkujące przy krawężnikach samochody - ostrzega Sławomir Wers.
Z kolei walka z psimi odchodami zostanie wygrana dopiero wtedy, kiedy aktywnie i opresywnie włączą się w nią strażnicy miejscy. Tylko wtedy może zmienić się mentalność naszych rodaków, bo problem ten nie dotyczy wyłącznie Oleśnicy.
(dm)
Skomentuj ten artykuł! (122)