Wyślą 2002 w kosmos?
O czym na tajnym spotkaniu rozmawiali lokalni działacze Platformy i PiS-u?
W minionym tygodniu doszło do spotkania powiatowych działaczy Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. PiS reprezentowali Przemysław Myszakowski (radny miejski), Zdzisława Jakimiec i Alojzy Kulig (radni powiatowi) oraz Przemysław Wróbel (eks-wicewójt gminy Oleśnica), a PO - Marcin Kasina (wójt gminy Oleśnica), Stanisław Pytel (radny miejski), Jarosław Krzan i Jarosław Polański (radni powiatowi). O czym rozmawiano?
- Tak naprawdę to nie mogę nic powiedzieć na ten temat, bo zobowiązałem się, że nikomu nic nie będę mówił, nie będę komentował tego. Nie mogę, po prostu. I nie sądzę, żeby ktoś był upoważniony do udzielania informacji. Przepraszam... - tyle tylko powiedział nam Stanisław Pytel, pytany o to, kto był inicjatorem spotkania i jakie tematy na nim poruszano.
Bardziej rozmowny, choć równie zaskoczony faktem, że Panorama wie o tym utajnionym spotkaniu, był przedstawiciel PiS-u. Kto był inicjatorem spotkania? - Gdzieś ten pomysł wyszedł w naszych środowiskach... - mówi enigmatycznie Przemysław Myszakowski. - Spotkanie dotyczyło głównie kampanii prezydenckiej. Powiem szczerze, wprost, skoro pan redaktor już wie o spotkaniu, że rozmawialiśmy o wzajemnych relacjach przy kampanii prezydenckiej. Ustaliliśmy, żeby nie zrywać plakatów, nie zaklejać ich sobie. I generalnie dogadaliśmy się, bo kampania pod tym względem jest bardzo kulturalna i relacje nasze między komitetami są bardzo poprawne.
Czy jednak do ustalenia tego, że nie należy zrywać sobie plakatów, potrzebne było spotkanie aż 8 czołowych działaczy największych partii? P. Myszakowskiego dopytywaliśmy, czy nie rozmawiano o polityce lokalnej? - Rozmawialiśmy o kampanii prezydenckiej - obstaje powiatowy lider PiS-u.
Z informacji Panoramy wynika jednak, że obie strony sondowały możliwość zawarcia koalicji, która miałaby na celu wyeliminowanie w jesiennym rozdaniu powyborczym Porozumienia Samorządowego 2002. Dotyczyło to głównie kwestii koalicji w powiecie i obsadzenia stanowiska starosty. Ale dyskutowano też o Radzie Miasta Oleśnicy. Przypomnijmy, że już wiosną tego roku niewiele brakowało, aby odwołano Zbigniewa Potyrałę i zawiązano koalicję PO-PiS w Radzie Powiatu. P. Myszakowski, pytany o to, czy rozmawiano o ewentualnej koalicji, odpowiada: „Nie udzielę panu takiej informacji. To były prywatne rozmowy i pewnych informacji nie mogę podać. Pozwoli pan, że się uchylę od tych informacji”...
Za chwilę lokalni politycy rozjadą się na wakacje. Od września zostaną już tylko dwa miesiące na kampanię samorządową. Pewne ustalenia muszą zapaść więc już teraz. Spotkanie świadczy o tym, że PiS bardzo chciałby w końcu zacząć rządzić w strukturach czy to powiatu, czy miasta, a Platforma chciałaby mieć zdecydowanie większy wpływ na to rządzenie. Koalicja PO-PiS pozwoliłaby im urzeczywistnić te marzenia. Czy spełni się życzenie posłanki Kempy, która kilka lat temu postulowała, by „wysłać tę różową koalicję [w domyśle 2002] w kosmos”?
Co na to Porozumienie Samorządowe 2002, którego PO jest koalicjantem w mieście i powiecie? Czas na jego ruch...
Roman Rybak
Skomentuj ten artykuł! (137)