„Laboratorium Świata”
Lubię tych, którzy płyną pod prąd. Jeden z najwybitniejszych socjologów świata, Polak Zygmunt Bauman (od 30 ponad lat mieszkający w Anglii) nie kryje się ze swoją krytyką kapitalizmu i liberalizmu. Uważa wręcz - jak powiedział 2 miesiące temu w wywiadzie dla jednego z polskich tygodników („Przegląd” - warto czasem zbierać wycinki...), że bez państwa opiekuńczego nie ma prawdziwej wolności politycznej. Bauman nie chce śpiewać w modnym, liberalnym chórze. Dla mnie jeszcze ciekawszy od jego batalii z liberałami jest stosunek do Europy. „Europa to laboratorium świata” - mówi Bauman. To, co się tutaj dzieje, ten eksperyment, potem może być wykorzystywany na innych kontynentach: „To w tej chwili jedyne miejsce na kuli ziemskiej, gdzie wyłania się nowy model współistnienia narodów, całych społeczeństw, małych społeczności. Nigdzie więcej.” Jednocześnie krytykuje głupie koncepcyjki, które usiłowały nam wmówić, że przyszłość zatrze te wszystkie niepotrzebne różnice narodowe i kulturowe: „Ostatnie dwa, trzy stulecia przeszły w historii Europy pod znakiem pewności, że różnorodność, odmienność kulturowa, odmienność poglądów i tradycji są kłopotem przejściowym, który w ramach postępu nauki, racjonalizmu, mądrych środków uprawiania polityki zostanie usunięty z drogi. Nowoczesność chełpiła się tym, że tradycja to właściwie przeżytek, że my to wszystko wyrzucimy, że można nie liczyć się z historią, można postępować wbrew niej.” Rzadka to i śmiała krytyka teorii „wiecznego postępu” dokonana nie przez konserwatystę (co naturalne), ale przez człowieka lewicy. Bauman zresztą - za co cześć mu i chwała - jest eurorealistą, w sprawach Europy chodzi po ziemi. Mówi np.: „Unia Europejska jest pod naciskiem sił, które mówią: jak będziecie niegrzeczni, przeniesiemy się gdzie indziej”...Czytanie sędziwego profesora Uniwersytetu Warszawskiego (kiedyś) i Leeds (obecnie) to przyjemność - w przeciwieństwie do słuchania aintelektualnego walenia w bęben wielu panów profesorów, docentów i redaktorów, klepiących wciąż to samo, bezrefleksyjnie, bezmyślnie, choć pewnie „trendy”...
www.ryszardczarnecki.pl
autor: Ryszard Czarnecki
Skomentuj ten artykuł! (5)