„Pochodzenie społeczne”
WCzc Bronisław Komorowski (PO, W-wa) ma absolutną rację mówiąc, że „wyrok sądu w sprawie p. prof. Zyty Gilowskiej budzi szacunek”.
Przypominam, że orzeczenie to zostało umotywowane tym, że Sąd Najwyższy nakazał uważać za „tajnego współpracownika” tylko takiego agenta bezpieki, którego donosy „szkodziły opozycji demokratycznej”. Czyli nieudolny agent, głupi agent lub agent donoszący na opozycję niedemokratyczną (np. na mnie) już „tajnym współpracownikiem” nie jest. Według „naszych” trybunałów, oczywiście.
Ale sądy są tym orzeczeniem związane.
Z tego wszakże, że ten akurat ten skład sądu był dobry, nie wynika, że sądy lustracyjne są dobre. Znamy orzeczenia skandaliczne, i to w obie strony. Uznawano za agentów ludzi, którzy w sposób oczywisty agentami nie byli - i uznawano za nie będących agentami ludzi, którzy oświadczenia o współpracy podpisali i donosili.
Natomiast absolutnym skandalem jest wypowiedź JE Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam, jak śp. Władysław Gomułka (ps. „tow. Wiesław”) mówił, wygrażając z trybuny palcem: „My wiemy, z jakich środowisk wywodzą się ci opozycjoniści...”. I nie mówił, z jakich. Obecny p. Prezydent też wie, z jakiego środowiska wywodzi się p. Małgorzata Mojkowska, ssl. I to Jej pochodzenie, zdaniem p. Prezydenta, zadecydowało o wyroku - a nie fakty!
Jak głęboko tkwią w ludziach nawyki z czasów komuny...
Warto przy okazji spytać p. Prezydenta, co jest Mu wiadomym o pochodzeniu społecznym obydwu pozostałych sędziów Sądu Lustracyjnego? To nie jakieś dziumdzie-ławniczki, które sędzia zawodowy owija wokół palca - lecz, sędziowie zawodowi mający przecież większość w składzie orzekającym. Co Pan o nich wie, panie Prezydencie?!?
Pan Prezydent powiedział, że wie, że nie powinien komentować wyroku - lecz język Go świerzbił, więc lapsnął coś o p. Mojkowskiej. I twierdzi, że samego wyroku „nie skomentował”. To już wolałbym otwarty komentarz - niż takie insynuacje!
Tak... Śp. Ronald Reagan jeszcze umiał odegrać rolę prezydenta. Wiedział, co prezydent powinien robić - i to robił.
Ba! Ale On był aktorem! Nauczonym, że mówić trzeba tylko to, co należy do roli...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)