„Przedsiębiorstwo Holokaust”
Jest to tytuł słynnej książki p. prof. Normana G. Finkelsteina. Zapewne Państwu nieznanej - bo „oficjalna krytyka” jej nie zauważa. Autor, 100-procentowy Żyd, został wyzwany od antysyjonistów, antysemitów i nawet „żydożerców” - ponieważ stwierdził, że szermując hasłem zagłady kupa cwaniaków wyciąga od gojów zupełnie nienależne pieniądze, skąd się da. Cóż: są frajerzy - niech płacą.
Gdy niedawno najlepszy polski felietonista Stanisław Michalkiewicz powiedział o tym w radio - domagając się, byśmy my nie byli frajerami, też Mu nawtykano - na szczęście prokuratura postępowanie umorzyła. Co dowodzi, że niektóre organa III RP wreszcie przestały pracować dla obcych.
Ale największym frajerem okazały się... francuskie koleje (oczywiście: reżymowe...). Otóż SNCF zgodziły się wypłacić odszkodowanie kilkuset rodzinom żydowskim za to, że za okupacji przewoziły ich przodków do obozów!!!
Następne będą pewno fabryki, które wyprodukowały służące do tego wagony i lokomotywy. „Przedsiębiorstwo Holokaust” pracuje pełną parą!
Trzeba się spieszyć. Niedługo we Francji rządzić będą muzułmanie - a ci nie zapłacą ani grosza. Co gorsza: zapanuje taki antysemityzm, jakiego sobie dziś nie potrafimy wyobrazić.
Ale warto się zastanowić, czy wśród tych, którzy od 50 lat głosili, że trzeba zmniejszyć przyrost naturalny, że trzeba otworzyć się na muzułmanów i nie drażnić ich „chrześcijańskimi korzeniami Europy” - wiodącej roli nie odgrywali czasem Żydzi?
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)