Czarne - czy białe?
Odkąd wynaleziono telewizję, manipulowanie tzw. społeczeństwem stało się dziecinnie łatwe. Ludzie bowiem nawykli wierzyć innym ludziom - a jeśli jeszcze coś jest napisane (a jeszcze lepiej: pokazane na ekranie!) - to jest to rzecz święta. Dziś taki Korwin-Mikke może sobie ujadać, co tydzień czyta jego poszczekiwanie milion z hakiem ludzi - i co z tego? W telewizji pokażą coś całkiem odwrotnego - i już!
Za czasów Göbbelsa, by zniwelować jedno słowo Prawdy, trzeba było powtórzyć kłamstwo 100 razy. Dziś czytacie Państwo mój tekst 5 minut - ale wystarczy minuta w TVP...
Naiwność ludzi budzi moje rozbawienie - ale i przerażenie. Oto czytaliśmy, jak to JE Leonid Kuczma rządzi Ukrainą przy pomocy tajnych służb, morduje opozycyjnych dziennikarzy... Potem „polska” prasa donosi, że generałowie bezpieki zwabili p. Wiktora Juszczenkę na kolację, podczas której Go podtruli...
... i tylko ja zwracam grzecznie uwagę, że p. Juszczenko był dwa lata temu premierem mianowanym przez tego-ż okropnego p. Kuczmę...
P. Juszczenko wygrywa wybory. I przed paru dniami Gazeta Wyborcza dodaje grozy: za New York Timesem donosi, że 28 XI generałowie wysłali na Kijów 10.000 żołnierzy z ostrą amunicją. Na szczęście GUR (wywiad) i SBU (bezpieka) przechwyciły ich rozmowy, zagroziły, że nie będzie to pacyfikacja, tylko wojna domowa - i generałowie odpuścili. Wojska wróciły do koszar.
I co ja obserwuję: jakoś nikt w „polskiej” prasie nie napisał: „Wiktor Juszczenko to faworyt ukraińskiej bezpieki”. Nie napisał - bo nie wolno tego ze sobą łączyć - bo „bezpieka” jest zła - a p. Juszczenko jest dobry.
A ja nieustannie mówię: ludzie, nie upraszczajcie. Nie bądźcie totalitarystami. Ani „bezpieka” nie jest (od śmierci Stalina) organizacją zbrodniczą - ani JE Wiktor Juszczenko nie jest postacią świetlaną.
Jeśli piszę, że p. Juszczenko wygrał, bo dogadał się z bezpieką, to ani nie gloryfikuję bezpieki, ani nie potępiam p. Juszczenki. Ja tylko wzywam do nazywania rzeczy po imieniu!
Ten trening się Państwu przyda. Jak w ostatnim wywiadzie dla Polityki przyznał p. prof. Leon Kieres (szef IPN), będziemy musieli przyznać, że cały ten „Okrągły Stół” to majstersztyk bezpieki.
Taka jest Prawda. A czy to dobrze - czy źle?...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)