Czyste wariactwo
Żyjemy naprawdę w dziwnym kraju! Nawet mnie obecni politycy potrafią jeszcze czymś zaskoczyć.
Oto Wysoki Sejm raczył był (jednomyślnie!!) uchwalić, że tzw. Rząd ma zająć się sprawą reparacyj wojennych od Republiki Federalnej Niemiec. Nie jestem pewien, czy było to najmądrzejsze - ale, ostatecznie, to nie ja prowadzą teraz polską politykę zagraniczną, a ponadto w chwili obecnej obawiam się najbardziej właśnie RFN, więc to, że polski Sejm staje na pozycjach antyniemieckich, traktuję pozytywnie.
Na to tzw. Rząd spokojnie oświadczył, że uchwały nie wykona. Po czym wdał się w konszachty z rządem RFN - z którym zusammen postanowił utworzyć „grupę prawników”, którzy będą przeciwstawiać się wszelkim wzajemnym roszczeniom. Po czym okłamał Sejm i wszystkich Polaków (którzy nie czytają niemieckich gazet...), że „zwalczane” będą tylko roszczenia Niemców wobec Polski!
W każdym normalnym kraju na czwarty dzień byłoby już po „Rządzie”. Bo: albo Sejm się wygłupił z tą uchwałą, albo „Rząd” bezczelnie sobie z Sejmu kpi. Jednak oznaczałoby to nowe wybory - a więc utratę diet poselskich... Proszę sobie przypomnieć, że w 1993 roku w podobnej sytuacji UPR obaliła „rząd” p. Hani Naszej Kochanej Suchockiej... i już nigdy potem nie przekroczyła bariery 5%. Więc ONI nie chcą ryzykować. I „Rząd” ocaleje.
A najdowcipniejsze w tej sprawie jest to, że w obu krajach sądy są podobno niezawisłe. Nikt jednak jakoś nie pyta, jako KTO mają ci prawnicy występować przed sądami?! Przecież jeśli będzie to sprawa p. Hohenfindera p-ko Skarbowi RP - to co w niej będzie robił niemiecki prawnik? Popierał Polskę przeciwko własnemu obywatelowi??
Albo: od kiedy poparcie rządu zwiększa szanse wygrania sprawy przed własnym sądem?
Przed pruskim sądem przegrał raz nawet sam Fryderyk Wielki... Bo sądy w Niemczech naprawdę są dość niezależne.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (1)