Dreptanie
Ulubionym bohaterem wierszy śp. Andrzeja Waligórskiego był Dreptak. Czasem był to książę Dreptak, czasem urzędnik Dreptak, czasem zwykły szary Dreptak - ale Dreptak. Bo w PRL-u się dreptało: tu się wydreptało małą podwyżkę, tam się wydreptało talon na samochód.
I dziś, niestety, ludzie mają z nawyku podobny horyzont. Drepcemy w miejscu.
Popatrzmy na obecną scenę polityczną: właściwie wszystkie partie establishmentu drepczą w miejscu. A to proponują podatek o jeden procencik w górę - a to o jeden procencik w dół. A to przerobić Narodowy Fundusz Zdrowia na Kasy Chorych - a to odwrotnie. A to połączyć jakieś instytucje - a to je podzielić...
Zawsze przy tym zwiększa się liczba zatrudnionych urzędników. Tak a propos: nie tak dawno powołano UKIE; gdy p. Premier postanowił zlikwidować ten niepotrzebny już Urząd, podniósł się wrzask - i, zdaje się, zmuszono p. Premiera do rezygnacji z tego zamiaru...
Tylko dwie partie chcą radykalnej zmiany - ale w przeciwnych kierunkach: „Samoobrona” chce wrócić do PRL - a UPR chce odrzucić XX wiek i iść śmiało w wiek XXI.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (6)