



Mamy d***krację – i dobrze nam tak! Każdy – prosta dójka, krzywy menel i lewy profesor mogą sobie zagłosować, a każdy głos liczy się jednakowo.
Efekty tego widać. P.Lech Wałęsa był bardzo złym prezydentem. P.Aleksander Kwaśniewski był jeszcze gorszym prezydentem. Z przerażeniem myślę o następcy JE Lecha Kaczyńskiego.
Pan Prezydent był uprzejmy zająć się ostatnio tym, co do Niego nie należy – a więc Kryzysem Finansowym. W dodatku w stylu komunisty. Powiedział, że „polski rząd i NBP, w porozumieniu z UE, powinny podjąć interwencję, by zminimalizować skutki amerykańskiego kryzysu finansowego dla polskiej gospodarki”. W USA jest „z dnia na dzień jest gorzej, a odrzucenie w poniedziałek planu pomocy instytucjom finansowym jest sygnałem niedobrym”. „Kiedy jesteśmy częścią mocno zintegrowanej w sensie gospodarczym Europy i coraz bardziej globalizującego się świata, musimy podjąć działania we współpracy z innymi, w szczególności z Unią Europejską, naciskając na to, by nie bać się interwencji”. „Jako państwo polskie nie jesteśmy wszechwładni, ale trzeba zrobić wszystko co można, nawet łamiąc pewne dogmaty”. Wreszcie „na całym świecie istnieje tylko jeden rodzaj podmiotów, który jest w stanie temu (kryzysowi) zapobiec albo przynajmniej ograniczyć skutki. Jak wyjaśnił, jest to państwo”.
Na co p.Lech Wałęsa, którego na ogół wyśmiewam, zareagował słowami, które jakby wyjął mi z ust: „Nie może Prezydent Polski straszyć Polaków, że gospodarka idzie w złym kierunku, nie może szef NBP wieszczyć kryzysu. Nie dajmy się zwariować. Tak łatwo ulegamy straszeniu ze świata. Przecież to na tym polega, że jeśli uwierzymy w nadciągający kryzys i załamanie, to to się stanie. Fachowo nazywa się to, jak słyszałem, samospełniające się proroctwo. Nie ma w Polsce żadnych powodów do zmartwień i jeśli mądrze do tego podejdziemy, to żaden kryzys nas nie dotknie, a tylko na tym wygramy”.
Na szczęście w USA kołaczą się resztki zdrowego rozsądku – i Kongres odrzucił uknuty wspólnie (!) przez Biały Dom i Demokratów „plan Paulsona”! Bo, jak pisałem przed tygodniem, to tylko kryzys FINANSOWY.
autor: Janusz Korwin-Mikke