Panorama Oleśnicka
Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_18_&czarnecki.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_22_&Geringer.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_13_&szymanski.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_12_&Krason.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Ryszard Czarnecki
Felietony w Panoramie
fot
Famagusta czyli Gazimagusa

 
Z samego rana wyjazd do Famagusty, jak mówią ci po greckiej stronie, czy Gazimagusy, jak czytam na drogowskazach w tureckiej zonie. Na linii demarkacyjnej kontrola jest krótka i pobieżna. Deputowani nie muszą pokazywać paszportów, urzędnicy PE i asystenci muszą, ale niektórzy z nich nic sobie z tego nie robią, strażnicy przymykają na to oczy. Ich zadaniem jest pokazać dzisiaj ludzką twarz Tureckiej Republiki Cypru Północnego. Dzisiaj, bo parę dni temu ambasadora RFN przetrzymali godzinę na przejściu granicznym tylko dlatego, że jednym przejściem wjechał, a drugim chciał wyjechać. I nie pomogło wymachiwanie paszportem dyplomatycznym i pokazywanie auta z tablicą CD... Ale teraz strażnicy (zresztą importowani, podobnie jak policja i wojsko z Turcji) są familiarni, nieproszeni podają rękę na powitanie, jednym słowem: turecki wersal.
Droga autostradopodobna jest świetna, dwa szerokie pasma po obu stronach. Zbudowała ją, na bazie istniejącej już, ale zwykłej, drogi armia turecka. Często spotykamy zresztą ciężarówki z młodymi tureckimi żołnierzami. Armia turecka, ale sprzęt zachodni. Czołgi kupują od Amerykanów, haubice od Brytyjczyków, samochody ciężarowe (najbardziej neutralne militarnie...) od Niemców. A przy okazji: ciekawa jest geografia zakupów uzbrojenia po drugiej, greckiej stronie - najwięcej biorą od... Rosjan i Francuzów. Można powiedzieć, że obie strony konfliktu świetnie się uzupełniają...
Po drodze mijam sporo rozpoczętych, ale niedokończonych budowli. I nie wiadomo, czy to przykład boomu budowlanego, czy przejściowego kryzysu gospodarczego. Jedziemy szybko, bo drogę toruje nam asysta policyjna. Nagle raptownie hamujemy - musimy przeczekać stado kóz i dwóch pasterzy. Za chwilę mijamy ciągnik z kierowcą w charakterystycznym dla krajów muzułmańskich w tle. Już po żniwach. Widzę setki okrągłościanowych snopków zboża i trochę w kształcie prostopadłościanów. Krótki „żniwny” kurs geometrii. Z rzadka dostrzegam wieżyczki minaretów, rzadziej niż myślałem. Częściej natomiast widocznie reklamowane... night-cluby o wdzięcznych nazwach „Casablanca”, „White House” (!). Ten drugi budzi polityczne skojarzenia z amerykańską polityką i... wiedzieć czemu, wiedzieć, z Billem Clintonem. Akurat skądinąd mieści się parę kroków od minaretu.
Krajobrazy robią wrażenie. Ale nie tylko one. Przed samym miastem, historycznie niewątpliwie greckim, duża reklama agencji nieruchomości, podkreślającej swą tureckość w samej nazwie: „Northern Land”. Północny kraj spotyka nas jednak bardzo południową temperaturą - jest tak gorąco, że mam chwilami kłopoty z oddychaniem.
Famagusta wita wielkim minaretem, ozdobionym... dwiema flagami: turecką, czerwoną z białym półksiężycem i gwiazdą i Cypru Północnego (to samo, tylko że na odwrót). Taki to islamski sojusz ołtarza z tronem...
Wiem, co zapamiętam: ruiny chrześcijańskich kościołów w Famaguście - używam bardziej popularnej, greckiej nazwy tego miasta. A tak na marginesie: greccy Cypryjczycy mają swoją „politykę historyczną”: W jej ramach w zupełnie innej części wyspy, nic nie mającej wspólnego w Famagustą istnieje klub piłkarski... Anorthosis Famagusta! Tak, żeby nikt, swój czy obcy, nie zapomniał.
Turecka przewodniczka podkreśla, może i nie bez kozery, że „Famagusta to najpiękniejsze miasto na Cyprze”. Wita nas burmistrz. Z dumą podnosi, że rynek, na którym smażymy się w teoretycznie 40-stopniowej temperaturze (teoretycznie, bo tyle to jest w cieniu, a my jesteśmy w pełnym słońcu) już od 8 lat jest wyłączony z ruchu kołowego. Potem prowadzi do remontowanej właśnie, 2-kondygnacyjnej hali targowej, nawiązującej do handlowej przeszłości miasta, którą teraz robi się pod turystów (będzie gotowa za miesiąc). Ojciec miasta jest człowiekiem dowcipnym: oprowadzając nas mówi „to jest styl otomański, ten to kolonialny, ten chrześcijański (grecki), a ten to ...po 1974 roku” (data podziału wyspy). Z tego właśnie okresu pochodzi obrzydliwy, postawiony naprzeciwko dawnego kościoła gotyckiego (!), budynek Banku Tureckiego „Mayor”. Obiecuje, że jak tylko wygra następne wybory, zaraz zburzy to architektoniczne okropieństwo i postawi coś bardziej nawiązującego do epoki. Pożyjemy, zobaczymy...
Niemym świadkiem dramatycznej historii tego miasta jest drzewo stojące w cieniu dawnej świątyni chrześcijańskiej - a obecnie ...meczetu. Ten figowiec (Ficus Sycomorus) ma ...700 lat i jest tu dłużej od samego eks-kościoła. Tak, jak mieszały się wpływy narodowe i polityczne w Famaguście, tak figowiec „mieszał się” botanicznie z innymi krzewami i drzewami. Może dlatego przetrwał?
Spisuję ostatnie wrażenia z gorącego Cypru. W Famaguście oglądałem np. pomnik Namika Kemala, poety i tureckiego działacza narodowego, żyjącego w XIX w.(1840 -1888), zesłanego przez sułtana do tego miasta. Dzisiaj bowiem nie pamiętamy, że Imperium Otomańskie tłumiło nie tylko narodowe dążenia Greków czy narodów bałkańskich, o Ormianach czy Kurdach nie wspominając, ale też zwalczało powstający narodowy ruch turecki. Do Famagusty zesłanych było sporo tureckich inteligentów - niektórzy tu zmarli. To nieznana karta z dziejów Cypru - tureckiego Cypru.
www.ryszardczarnecki.pl

autor: Ryszard Czarnecki

 
Skomentuj ten artykuł! (2)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428