Głowa - Kizerowski, nogi - Korzeniowski...
Dotarła do mnie okrutna wiadomość. Amerykańscy naukowcy za 250.000 dolarów wyhodują wkrótce olimpijskiego cyborga, który będzie na zawołanie zdobywał medale i bił rekordy świata. Jedna ze stacji telewizyjnych w Kalifornii ujawniła, że aż w dwóch ośrodkach badawczych w tym stanie prowadzone są od co najmniej 1,5-roku doświadczenia z IGF-1. Insulinopodobny czynnik wzrostu IGF-1 określono jako „superdoping” przyszłości. Traktowane tym specyfikiem zwierzęta doświadczalne błyskawicznie zyskiwały muskulaturę o 30% większą. Terapia genowa przekształciła je w istoty o nadnaturalnej sile i szybkości reakcji. Podobno już za 4 lata na olimpiadzie w Pekinie mają się pojawić takie cyborgi, u których wspomagania nie wykryje nawet najdoskonalsza aparatura. Może to jest plotka, może i prawda, ale wyznam szczerze, że tego się spodziewałem, że prędzej, czy później pokażą się takie sportowe mutanty. Podobnie jest z klonowaniem, bo już wkrótce świat się dowie, że 4-letni John z Anglii, sklonowany w pewnej ubogiej rodzinie, właśnie zaczął chodzić do przedszkola. Sport już od pewnego czasu podąża w złym kierunku, zbacza z drogi, staje się wynaturzony, zwyrodniały i odhumanizowany. Sprawność ludzka dziwaczeje, brutalnieje, upadla się i degeneruje. Pedofilia np. to jakby siostra tych frankenstainów i potworów - tak to dostrzegam. Z tej drogi ludzkość nie jest w stanie już zawrócić. Podkreślam - nie możemy i nie potrafimy tego procesu zatrzymać. No ale żeby nie było tak strasznie proroczo, to radzę aż tak bardzo tym się nie przejmować i nawet żartobliwie oraz kpiąco to przyjmować. Proponuję zabawić się w chirurgów i przynajmniej na początek zaprojektować kilka takich nadludzi sportowych. Wykorzystajmy różne części ciała, przeszczepiajmy, klonujmy i zbudujmy takiego supergiganta sportowego, a złote medale i rekordy będą pewne.
Cyborg - sportowiec I
głowa - Kizierowski
klata i bicepsy - Pudzianowski
nogi - Korzeniowski
Można też dorzucić coś z fauny.
Cyborg - sportowiec II
siła - Wróbel
wybicie - Małysz
nogi - antylopa.
Można też sięgnąć i po jakiegoś polityka:
Cyborg - sportowiec III
cios - Gołota
łydki - Andrzejczak
wykop - Belka
I tak dalej, i tak dalej. Czuję, że moja propozycja - zabawa chwyci i już teraz niech prezydent nasz powoła ministerstwo części zamiennych, przeszczepów i klonowania.
Gdyby szykowano sportowca-cyborga o wielkim sercu do walki, to można liczyć też na mnie.
autor: Roman Ćwiękała
Skomentuj ten artykuł! (1)