Gomułkas w działaniusie
Często życie dostarcza znakomitych ilustracyj do teoryj ekonomicznych. Jeśli chcecie Państwo zrozumieć, na czym polega różnica między d***kracją a wolnym rynkiem, to pięknego przykładu dostarczyła właśnie pani Biruta Visajte. Ta posłanka do litewskiego Sejmasu w oparciu o wnioski „wielu Litwinek” sporządziła interpelację oraz napisała „List Otwarty” do Ministerstwa i czegoś-tam-jeszcze, domagając się przywrócenia w sklepach odzieży dla pań w rozmiarze XXL - bo „firmy produkują ubrania tylko dla modelek i anorektyczek”. Prawda, jakie to proste?
To samo było zresztą za „d***kracji l**owej” - pisano listy do prasy i interweniowali posłowie. Tyle że teraz Ministerstwo nie zrobi nic - a wtedy KC czasem coś robiło. I w efekcie tych działań nagle rynek zalewały miliony sztuk za dużej odzieży, produkowanej na polecenie Ministerstwa Przemysłu Lekkiego.
Gdyby na Litwie panował wolny rynek, p. Visajte po cichu (nikomu nic nie mówiąc - bo po co dzielić się zyskiem?) założyłaby w ciągu jednego dnia warsztacik produkujący tę tak potrzebną odzież XXL. Albo sprowadziłaby ją zza granicy. I w ciągu trzech miesięcy zostałaby milionerką.
Jeśli, oczywiście, p.Visajte mówi prawdę i taka odzież jest potrzebna.
Co wcale nie jest pewne. Zainwestowanie w warsztat czy choćby transport odzieży - to czynność odpowiedzialna; można dużo zarobić - i dużo stracić. A gadać? Gadanie nic nie kosztuje...
Dlatego d***kracja jest systemem rujnującym gospodarczo - a kapitalizm: przeciwnie!
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (0)