Gracze
Piłkarska jesienna runda trwa i, niestety, kolejnego meczu „Orleńców” kibice nie obejrzą. Już któryś mecz „Orleńcy” rozgrywają przy pustych trybunach. To się zdarza, jeśli np. klub nie wywiązuje się z organizacyjnych obowiązków albo ma pseudokibiców chuliganów. Zamyka się wtedy stadion na jakiś czas. Sprawozdania więc tym razem z tego meczu nie będzie, ale mam za to dobrą wiadomość dla kibiców i telewizyjnych widzów, bo zobaczymy prawdopodobnie ponownie w akcji drużynę „Rywinowców”. Reaktywizuje się właśnie. Rada Nadzorcza obradująca na Wiejskiej, a mająca pod swoją opieką właśnie tę drużynę, zdecydowała, że mają oni jeszcze w futbolowym światku wiele do powiedzenia i szkoda z takiej drużyny rezygnować, tym bardziej że nie rozegrali oni jeszcze żadnego meczu z „Królewskimi”. Najbardziej z tej decyzji Rady ucieszyli się dwaj czołowi zawodnicy tego klubu: Ziobro i Rokita. Czekają nas prawdziwe emocje.
W rozgrywkach parafialnych bez zmian. W dalszym ciągu nie wiadomo, co pocznie arcykoordynator z tym krnąbrnym zawodnikiem Jankowskim. Odsunięcie od gry tego zawodnika nie będzie wcale takie łatwe, albowiem wstawiła się za nim prawie cała jego drużyna, a i sam zawodnik, nawet w czasie trwania meczu, głośno wyraża swoje oburzenie, zwłaszcza na media. Póki co gra.
Zostańmy już dalej przy piłce. Proszę zwrócić uwagę, że prawie w każdej teraz futbolowej drużynie jest taka wyróżniajaca się para zawodników, uzupełniająca się i współpracująca ze sobą. Ot, weźmy np. „Gawina”. Giza i Kaźmierczak tworzą duet znakomity, w „Pogoni” brylują Jurkiewicz i Bergier, w „Wiśle” Żurawski i Frankowski, w „Legii” Włodarczyk i Saganowski itd. itd. Jeszcze ciekawsze pary odnajdujemy w drużynach nie tak dawno zawiązanych. W „Rywinowcach” (na nowo grających) główne role przypadają na duet napastników Ziobro -Rokita, w „Orleńcach” wyróżniają się Giertych i Maciarewicz. Bardzo ciekawy duet krystalizuje się w drużynie „Parafialni”. Prawdopodobnie ujrzymy wkrótce na murawie dwóch wspaniale rozgrywających - Jankowskiego i Leppera. Razem już trenują, a łączy tych zawodników wiele wspólnego: nieprzeciętna umiejętność ogrywania przeciwnika, trzymanie się twardo na nogach, pewność siebie, obaj grają od dłuższego czasu na Pomorzu, no i w karnych są świetnie obcykani. Zapowiada się w Polsce kolejna znakomita para graczy.
autor: Roman Ćwiękała
Skomentuj ten artykuł! (4)