Hucpa
Kandyduję właśnie na senatora na Podbeskidziu (z jakimi rezultatami - może już Państwo wiecie...) - i miewam rozmaite zabawne zdarzenia. A czasem mniej zabawne.
Oto Bielsko-Białą i okolice nawiedził osobiście sam p. prof. Bronisław Geremek, CEP (Członek Euro-Parlamentu) - wypowiadając się na różne tematy. W szczególności martwił się, że w Brukseli traktują Polaków jako tych, którzy chcą tylko ciągnąć z Unii szmal - i zaraz potem pochwalił miejscową kandydatkę UW do Senatu... za to, że umie wyciągnąć z Brukseli pieniądze. Po czym miodowym głosem wyraził radość, że „po okresie zniewolenia nas” przez Sowiety znaleźliśmy się w NATO i Unii Europejskiej. I tu trafił mnie szlag!
Trafił - bo p. Profesor, o czym nie wszyscy wiedzą, w 1951 roku, gdy był jeszcze tylko skromnym magistrem, latał po Uniwersytecie Warszawskim (niektórzy twierdzą, że z pistoletem - ale ludzie zwykli przesadzać...) i tępił każdego, kto nie kochał Władzy Ludowej. A nie była to wtedy Władza tak łagodna, jak po 1956 roku. Powiedzmy nawet: była to Władza bardzo surowa - tym bardziej że bezpieka była w rekach ludzi pochodzeniem i wychowaniem zbliżonych do p. Profesora (tj. ówczesnego Magistra), więc nie mająca dla Polaków szczególnych sentymentów... Wystarczał wtedy donos na „nieprawomyślnego”, by na wiele lat wylądować w Strzelcach Opolskich, Wołowie lub Rawiczu. A nikt nie wiedział, że w 1956 będą wypuszczać... Zresztą: niektórzy nie doczekali.
Oczywiście: każdemu wolno zmienić poglądy. Wcale nie tak znów zasadniczo: ze stalinizmu na eurosocjalizm... Jednak wyjątkowej trzeba hucpy, by teraz narzekać na zniewolenie „nas” przez Sowiety, gdy się było tych Sowietów pachołkiem.
W każdym razie: zanim ośmielę się sprzeciwić p. Profesorowi w sprawie Anschlußu Polski do Unii Europejskiej przez podpisanie (parafowanej już przez p. prof. Marka Belkę...) unio-konstytucji - sprawdzę czy nie ma On w ręku pistoletu...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (3)