Katastrofa
Jak jeszcze pamiętają co starsi górale, za śp. tow. „Wiesława” dachy płaskie były „postępowe” (wychodziło na nie mniej materiału!); nauka „przezwyciężyła prawa Natury” - więc budowa dachów stromych, jako przejaw mentalności feudalnej, była zakazana. Obecnie niby na odwyrtkę: tzw. Rząd planuje zakaz stawiania dachów płaskich. To ja mam następną propozycję: zakaz stawiania pionowych ścian! W ilu-ż katastrofach ludzie uratowaliby się, mogąc po prostu zsunąć się po pochyłej ścianie, zamiast skakać z dachu!
Wszystko to są przejawy zamordyzmu. Wtrącania się Władzuchny w nie swoje sprawy. Najbardziej liberalny był w tej kwestii Kodeks Hammurabiego: „Buduj, jak chcesz; jeśli z winy budowniczego zawali się chałupa I KTOŚ ZGINIE - zabity będzie i budowniczy!”. Jest to po prostu przyjęcie rozsądnej fikcji prawnej, że budowniczy był w momencie katastrofy w najbardziej zagrożonym miejscu domu. Niczym nie różniące się od zasady: „Kapitan schodzi ze statku ostatni!” (by ginął zawsze, jeśli ginie ktoś inny).
Ale kto dziś rozumie te proste zasady!
PRL nie wraca: PRL już wróciła – i działa jak dawniej. W PRL-u, gdy zawaliła sią jakaś państwowa (innych nie było!) hala, to wdrażano śledztwo, przyjeżdżał Premier, ruszały rozmaite służby państwowe i „podejmowano stosowne decyzje”, by zapobiec podobnym wypadkom w przyszłości.
Natomiast w normalnym kraju państwo w ogóle się tą sprawą nie zajmuje. Prywatne fundacje dobroczynne śpieszą z bieżącą pomocą – jeśli jest potrzebna. Osoby poszkodowane w katastrofie (lub ich rodziny) występują na drogę sądową przeciwko właścicielowi hali i wygrywają odpowiednie odszkodowanie. Wysokość odszkodowania każe innym właścicielom innych obiektów poważnie się zastanowić, czy nie warto zadbać o stan konstrukcji lub usuwanie śniegu...
Teraz zagadka: Czy żyjemy w normalnym państwie – czy w PRL? Dla ułatwienia podaję, że mało kto wspomina o firmie - właścicielce owej hali! Oglądając telewizję można by pomyśleć, że była państwowa, a I Sekretarzem KW w Katowicach jest p. Ludwik Dorn.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)