


PO zgodnie z planowanym przez siebie przyszłorocznym megakalendarzem wyborczym - by móc zorganizować wcześniejsze wybory i przejąć władzę zarówno w Pałacu, na Wiejskiej, jak i w regionach - musi w tym roku wykończyć swojego koalicjanta. Ambitny plan, teraz widzimy jego pierwsze elementy.
15 stycznia br. na moim blogu we wpisie „Wybory do Sejmu już w przyszłym roku. PO nie będzie czekać do 2011 r.” (http://lidiageringer.blog.onet.pl/2,ID359347246,index.html ) pisałam o widocznych już zakusach PO na wcześniejsze wybory oraz że powodem rozwiązania Sejmu pewnie będzie zły koalicjant.
W kontekście medialnych dywagacji, kto stoi za „wpadką” wicepremiera Pawlaka - jestem przekonana, że na pewno nie PiS, który widzi w PSL-u ewentualnego przyszłego koalicjanta, więc nie może go chcieć teraz kompromitować. To moim zdaniem sprawka PO. O rok wcześniejsze wybory do Sejmu to dla PO bardzo dobre wyjście. Dają usprawiedliwienie, że nie można było zrealizować obietnic - bo czasu zabrakło, bo kryzys itd., słupki nie zdążą zanadto pospadać, a nagrodą może być pełnia samodzielnej władzy.
Dotąd brakowało tylko oficjalnego powodu rozwiązania polskiego Parlamentu. Teraz już widać, że scenariusz powiela „rozwiązanie” PiS-owskie: tam winna była sprowokowana Samoobrona i kuriozalny LPR, teraz winny będzie PSL. Koalicja już porządnie trzeszczy: „wyciekają” do PO projekty PSL-owskich ustaw, nepotyzm koalicjanta nie schodzi z pierwszych stron gazet, następne afery będą systematycznie dozowane do mediów, pewnie naszykowano też już odpowiednie prowokacje - to wszystko musi zadziałać, w końcu skuteczność metody przetestowali już dla PO wcześniej „koledzy” z PiS-u (swoją drogą PiS powinien upomnieć się o copyrights...).
PO ma już prawie w garści znakomity pretekst do rozpisania wcześniejszych wyborów zwiększających ich szansę na reelekcję. No cóż, przyłapanego wkrótce na jakimś bardzo gorącym uczynku koalicjanta - trzeba będzie się po prostu pozbyć, a bez niego nie będzie większości i wybory w konsekwencji będą koniecznością ...
Czekam na kolejną odsłonę anty PSL-owskiego PO-scenariusza. Nie ma to jak wykończyć własnego koalicjanta. Cdn. na pewno...
autor: Lidia Geringer De Oedenberg