Lewi sędziowie
Jak może nie każdy wie, mamy w Polsce tzw. Konstytucję. Konstytucja nazywana jest w Polsce „prawem zasadniczym” – i aby ją zmienić potrzeba– - ho-ho - większości w Senacie i aż 2/3 Posłów.
Tak by się wydawało.
Artykuł 8. ww „Konstytucji” stanowi:
1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.
Co chyba jest jasne dla każdego największego ćwoka.
Natomiast art. 55 powiada wprost:
1. Ekstradycja obywatela polskiego jest zakazana.
Co też chyba jest jasne?
I oto drugi już w Polsce sąd – Apelacyjny – oświadczył, że niejakiego Adama Gizę (nastolatka cygańskiej narodowości, który na Gare du Sud w Brukseli zadźgał nożem nieletniego Flamanda, który nie chciał oddać mu swojego walkmana) należy wydać sądom Królestwa Belgii!!
Los Adama Gizy nie interesuje mnie zupełnie – zresztą na pewno w Belgii będzie mu lepiej niż Polsce: być może wyrok dostanie wyższy, ale więzienia znacznie lepsze, a amnestie bardzo częste... Interesuje mnie kompletny brak szacunku dla Prawa – i to nie w wykonaniu zwykłego obywatela (jak zwykły obywatel nie przestrzega Prawa, to nic się nie dzieje - co najwyżej pakuje się go do kryminału lub okłada grzywną) – lecz w wykonaniu organu powołanego, by Prawa przestrzegać – czyli sądów.
Co prawda „Konstytucja” nie mówi, że nie wolno wydawać postanowień o ekstradycji obywatela III Rzeczypospolitej – mówi tylko, że nie wolno go „wydać”. Podejrzewam jednak, że odpowiednie organa władzy wykonają wyrok sądu – a nie postanowienie „Konstytucji” – choć teoretycznie („Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio”...) powinny słuchać „Konstytucji”. Ale właśnie dlatego, że słucha się faszystowskich rozkazów, a nie Prawa, piszę „Konstytucji” w cudzysłowie. Bo słowo „Prawo” jest dziś Polsce słowem obcym.
Nawet za Hitlera i Stalina przestrzegano Prawa. Co prawda: robiono często komedię – jeśli było potrzeba, zmieniano „Prawo” na „Lewo” – czasem wstecz. Dziś obywatele są tak ogłupiali, że rządzący Polską eurofederaści nie zadają sobie nawet tego trudu. Wiedzą, że w dzisiejszej d***kracji „obywatele” mają prawo w dupie - tak samo jak ONI.
Ale ja nie mam. I oświadczam, że w wolnej Polsce ci, co wbrew „Konstytucji” wydadzą Adama Gizę za granicę, staną przed sądem – i zostaną skazani. Natomiast sędziowie, którzy wydali to orzeczenie, staną przed sądem za podżeganie do popełnienia przestępstwa.
Jeśli nie uda się do tego doprowadzić – to trzeba wyjeżdżać z kraju, a najlepiej z Europy. Lepsze najbardziej tyrańskie - ale przestrzegane - prawo niż lewo; niby łagodne - ale nie przestrzegane.
I wtedy człowiek nie jest pewien dnia, ani godziny.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (1)