Może im dokopiemy...
Tylko i wyłącznie o piłce nożnej będzie ten felieton. Na piłkarskich boiskach dzieją się przecież ciekawe rzeczy. Rozgrywki „Rywinowców” na razie zawieszono i nie wiadomo, czy będą wznowione, ale za to na innych stadionach mecze są rozgrywane i są bardzo pasjonujące. „Orleńcy” odkryli, że w drużynie przeciwnej grał przez jakiś czas na pozycji łącznika podstawiony zawodnik z „Dynamo” Moskwa - Afganow. Zawodnik ten nie był w ogóle zgłoszony do rozgrywek, grał pod innym nazwiskiem, a nawet nie miał polskiego obywatelstwa. Sankcje dla klubu będą na pewno bardzo surowe i o tym się wkrótce dowiemy.
„Orleńcy” wyraźnie górują nad „Jurystami”. Wykorzystują bezlitośnie ich słabe strony, napierają i strzelają właściwie z każdej pozycji, stąd taki korzystny dla nich wynik - 4:0. Ponownie widzieliśmy w akcji najsłabsze ogniowo „Jurystów” B. Piwnik. Dziwi wszystkich to, że taki słaby zawodnik mógł się do drużyny załapać, choć kto wie, może taki nietypowy, niekontaktowy i nieobliczalny zawodnik akurat w drużynie jest potrzebny.
Ciekawy manewr taktyczny zastosowali ostatnio „Parafianie”. Czując, że im coś nie idzie, że mogą się rozlecieć i że ich najlepszy zawodnik może być sprzedany do innego klubu, zatrudnili w swoim klubie psychologa Starowicza. Od samego początku uzdrowiciel dusz wziął się ostro do roboty i wydał specjalne oświadczenie o pozytywnej atmosferze w klubie, o uczciwości i wysokim morale zawodników. W kraju to wielki autorytet i należy oczekiwać, że wielu rozkojarzonych i zawiedzionych kibiców ponownie do drużyny się nawróci.
Tak prawdę mówiąc, to w naszej ekstraklasie podobne kłopoty ma jeszcze więcej drużyn. Grozi im spadek do niższej ligi, a nawet całkowite rozpadnięcie się. W tabeli są gdzieś na szarych końcach i nie pomaga im ani zmiana zarządu klubu, ani zmiana lidera, czy też kapitana w drużynie. Weźmy choćby takie mocne kiedyś drużyny, jak: „Unia”, „Sojusznicy”, „Samoobrońcy”. Mocno trzymają się na razie „Platformowcy”, „Pisowcy”, a nawet „Rodzinowcy”. Co by nie mówić, jest to jednak zaledwie III liga europejska.
Zająłem się ostatnio bardziej piłką, bowiem jesteśmy akurat w środku rundy jesiennej, no i czynimy starania o udział w Mistrzostwach Świata w Niemczech. Nie wychodzi nijak naszym klubom, to może reprezentacja pokaże, na co ją stać. Zbierał przez pewien czas wielkie gromy Szaweł Janas, ale ostatnio po zwycięstwach nad austriackimi ewangelikami i walijskimi protestantami wyraźnie się nawrócił. Całkiem jak onegdaj św. Paweł pod bramami Damaszku. Lubimy Cię teraz, Pawle. Jeszcze dołóż tym muzułmanom z Azerbejdżanu i anglikaninom z Anglii, a w Niemczech na mistrzostwach dokopiemy też innym!
Postscriptum Dla pięknej obok:
Twa uroda miła
każdego poruszy,
moja ty serdeńko,
noblistko mej duszy.
autor: Roman Ćwiękała
Skomentuj ten artykuł! (2)