Nie ginie...
Pół roku temu „Platforma Obywatelska” namawiała p. Jarosława Kaczyńskiego, by sam objął funkcję premiera... Dziś, gdy p. JK tę funkcję rzeczywiście objął, PO podnosi wrzask, jak gdyby PiS dokonywał właśnie zamachu stanu... Ot, taka drobna niekonsekwencja - pokazująca, co warta jest polityka w d***kracji...
Przed tym stała się rzecz zdumiewająca: oto ośmiu (wszyscy!!) poprzednich ministrów spraw zagranicznych III RP napisało list krytykujący poczynania Prezydenta!! PP. Dariusz Rosati, Bronisław Geremek, Adam D. Rotfeld, Władysław Bartoszewski, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Stefan Meller i Krzysztof Skubiszewski skrytykowali politykę zagraniczną. Jeśli ja krytykuję - to jest to krytyka osoby prywatnej. Gdyby list taki napisało 300 Ważnych Osobistości - to byłby to List 300 Osób Prywatnych. Ten list podpisały jednak osoby wybrane - ministrowie SZ. To o czymś świadczy...
O czym? Mój tygodnik „Najwyższy CZAS!” skomentował to pytaniem: „Ciekawe, ilu z tych Panów nie było agentami bezpieki?”. Na drugi dzień odpowiedzi udzielił JE Lech Kaczyński, który odpowiedział tylko p. Władysławowi Bartoszewskiemu, oświadczając, że „pozostałym nie warto odpowiadać, i On już wie, dlaczego i nie musi się tłumaczyć”. Pewnie: tego by jeszcze brakowało, by Prezydent tłumaczył się przed własną agenturą!! Co prawda ja zawsze podejrzewałem, że jeden z pozostałych też nie był - ale przecież mogę się mylić...
P. prof. Bartoszewski to człowiek otwarty, niesłychanie gadatliwy - ale też uczciwy. Pół roku temu obśmiałem Go, że przyjął synekurę - szefostwo Rady Nadzorczej LOT-u. Tymczasem p. Profesor złożył właśnie rezygnację (również: z bardzo wysokiej pensji!!), oświadczając: „Mam dość LOT-u. Zapowiedziałem, że będę nim [szefem Rady Nadzorczej] do czasu zebrania się walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Zebrało się ono w ubiegłym tygodniu, a że obrady zostały zerwane, to już nie mój problem. Nie chcę mieć z LOT-em nic wspólnego. Mam dość (...) W końcu Lufthansa przejmie LOT i tyle”.
Są jeszcze ludzie uczciwi. Jeszcze Polska nie zginęła.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)