Nowa twarz SLD
JE Leszek Miller przebąkuje, że kierownictwo SLD powinien objąć ktoś taki, jak p. Jolanta Banachowa, szefowa Demokratycznej Unii Prawdziwych Ateistek czy czegoś podobnego. Ewentualnie p. Andrzej Celiński.
Byłby to wybór fatalny dla Polski z powodów oczywistych. P. Banachowa rozwali SLD w przeciągu pół roku. By nie posądzano mnie o antyfeminizm: p. Celiński zrobiłby to samo. Są to bowiem ludzie o poglądach p. Piotra Ikonowicza - i gdzie jest dziś PPS?
Sojusz jednak nie składa się z samych idiotów, więc rozpadłby się na jakieś partyjki, z których jedna mogłaby nieoczekiwanie odnieść jakiś sukces w wyborach. Natomiast w interesie Polski jest, by SLD trwał - i dumnie, jak „Titanic”, pomalutku szedł na dno. Za dwa miesiące - 11%, po Anschlußie spadek na 6%, na jesieni na 4%, przed wyborami 3%... Jak inna skompromitowana socjalistyczna jaczejka - AW ”S”.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że zmianę wizerunku Sojuszu na „partię troszczącą się o biednych” SLD rozpoczął od podnoszenia VAT na wszystko - w szczególności na pieluszki dla dzieci. I kiedy poniósł klęskę w Sejmie, to JE Andrzej Raczko zapowiedział, że odwojuje to w Senacie, „gdzie SLD ma zdecydowaną większość”.
Nie chcę dyskutować sprawy VAT na pieluszki. Nie chcę też powtarzać, że jak ktoś zaczyna gadać, że „troszczy się o biednych” - to ani chybi chce nas okraść. Chcę tylko, by Państwo zobaczyli, że ta „nowa twarz SLD” to twarz Starego Oszusta, który nie umie nawet powiedzieć: „VAT powinien być taki sam na wszystko; a w ogóle to musimy podnieść podatki, bo potrzebujemy forsy na składkę do Brukseli”.
Afera z tow. Adamem Kozakiem, szefem SLD na Podkarpaciu, któremu Urząd Podatkowy umorzył 379.000 zł podatku - a teraz, gdy SLD osłabł, chce to umorzenie odwołać - dobitnie pokazuje, dlaczego SLD (i inne obecne partie) chcą, by podatki były wysokie, ale by można było otrzymywać zniżki.
Tylko nie mogę zrozumieć jednego: dlaczego prasa jeszcze zajmuje się tą śmieszną i całkowicie skompromitowaną partyjką, czyli SLD - albo np. czymś tak zabawnym, jak sojusz PiS z PSL - zamiast zająć się partiami, które już za kilkanaście miesięcy będą rządzić Polską? Np. partią, która twierdzi, że podatek powinien być równy - ale bardzo mały.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (4)