Nowy, lepszy Lepper
Naiwnych nie sieją... Są jeszcze ludzie, którzy dziwią się, że WCz Andrzej Lepper ogłosił, że Samoobrona nigdy nie była przeciwko Anschlußowi Polski do Unii Europejskiej...
Wszyscy, którzy czytali moje artykuły lub chodzili na spotkania ze mną, pamiętają, że zapowiadałem to od początku - podobnie, jak przepowiadałem rozpad Zw. Sowieckiego, rozpad AWS, rozpad SLD (już niedługo...) i kilka innych spraw. A co do p. Leppera, nie miałem nigdy wątpliwości: p. Lepper jest po prostu obrzydliwym oportunistą i krętaczem.
Jednak nie mają racji dziennikarze, np. w Gazecie Wybiórczej, twierdzący, że p. Lepper zmienił front, gdyż „polubił brukselskie salony”. Przyczyna jest zupełnie inna.
Otóż (o czym też pisałem!) będzie dokładnie odwrotnie niż gadano przed unio-referendum; to wieś nie straci na Anschlußie (a może nawet troszkę zarobi)... Straci miasto, płacąc wyższe podatki i wyższe ceny - a nie mając tych 200 zł z hektara. Więc rolnicy - ci najbiedniejsi, dla których 200 złotych to duży pieniądz, czyli: naturalna klientela Samoobrony - zaczynają lubić Brukselę.
Teraz więc p. Lepper musi szybko obiec swoją trzódkę dookoła, by znów stanąć na jej czele - w marszu w drugą stronę. Bo w d***kracji dobry polityk to ten, który - jak kurek na dachu - obraca się tam, skąd wieje wiatr...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (3)