O alkoholu w przedszkolu
Badania pracowników Akademii Medycznej we Wrocławiu pokazały, iż prawie 50% oleśnickiej młodzieży gimnazjalnej to młodzież wykolejona społecznie, gdyż spożywa alkohol. Można oczywiście inaczej: 50% oleśnickiej młodzieży gimnazjalnej to młodzież święta, albowiem kto pije, ten śpi, kto śpi, ten nie grzeszy, czyli kto pije, jest święty. Ta bzdurna sytuacja nie powinna nikogo uspokajać. Sytuacja jest, jaka jest, to znaczy tragiczna. Trudno się dziwić, iż o problemie alkoholizmu wśród dzieci mówi się jakby przy okazji, skoro takie wydawnictwo jak „Encyklopedia pedagogiczna” problem ten pomija. Jest o narkomanii, o seksie, a o alkoholu tak przy okazji. Kto ponosi odpowiedzialność za to, że mamy rozpitą młodzież? Odpowiedź jest prosta - my dorośli. Nie można tutaj rozdzielać odpowiedzialności i twierdzić: „To nie moja brocha”. To brocha nas wszystkich. Począwszy od rodzinnego domu, gdzie się zaczyna walić wódę przy okazji rodzinnego święta, poprzez szkołę, a skończywszy na instytucjach i organizacjach o różnej specyfice. Problemu nie rozwiążą różne komisje czy też pełnomocnicy burmistrza, jeżeli my wszyscy nie docenimy jego wagi. Wyniki badań w niektórych przypadkach są szokujące i skłaniają do zadawania prostych pytań. Odpowiedzi na nie też powinny być jasne i proste. Jednak nie są. „Skąd młodzież ma pieniądze na alkohol?”, „Kto jej ten alkohol sprzedaje?”, „Dlaczego rodzice wykazują taki liberalizm obyczajowy?”, „Dlaczego nie monitoruje się miejsc publicznych, gdzie młodzież pije alkohol?”, „Dlaczego wszelkiego rodzaju programy i działania profilaktyczne nie spełniają swojej roli?”. I tak „dlaczego” można bez końca. My dorośli będziemy pytać, a młodzież będzie pić. Przerażające jest to, że obniża się średnia wieku pierwszych alkoholowych kontaktów. Istnieje potrzeba opracowania pewnej spójnej i kompleksowej strategii angażującej szerokie siły i środki. W taką strategię warto inwestować, albowiem jest to inwestycja w przyszłość. Inwestycja przynosząca nie tylko efekty zdrowotne, ale także społeczne. Alkohol to głównie klient różnych organizacji pomocowych, alkohol jest siłą sprawczą funkcjonowania centrów interwencji kryzysowych, jest stałym klientem izb wytrzeźwień i sądów, jest nieodłącznym elementem innych patologii. Zróbmy coś, bo jak nie, to już za parę lat podobne badania będą prowadzone w przedszkolach.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (1)