O dniu kobiet
Zawsze przy okazji takich dni jak 8 marca odżywają dyskusje o miejscu, pozycji i roli kobiety w naszym społeczeństwie. Poglądy na ten temat są podzielone. Jedni uważają, że feministyczne ruchy nie mają racji bytu, drugie zaś chadzają na „manify” w imię walki z „seksistowską nawałnicą”. Patrząc na nasze oleśnickie podwórko, trudno nie zgodzić się z tymi pierwszymi, a odrzucić nawoływania tych drugich. Jak spojrzymy na układ stanowisk w mieście, powiecie czy gminie, to stwierdzimy, że „mężczyźni” zostali zepchnięci do „II ligi”. Jedyną ostoją męskości - wiem, co piszę - pozostali burmistrz, jego zastępcy, starosta i wójt. Gdy PiS-owi uda się to, co planuje, to i te bastiony legną w gruzach. Przykładów na „damską ekspansję” możemy podać kilka, a nawet kilkanaście. Zacznijmy od miasta.
W Radzie Miejskiej zasiada 9 kobiet, tj. prawie 50%. Wiceprzewodniczącą Rady jest kobieta, skarbnikiem miasta jest kobieta, a trzema wydziałami Urzędu kierują kobiety. Weźmy teraz jednostki organizacyjne. Dyrektorem MOKiS-u jest kobieta, dyrektorem MOPS-u jest kobieta, dyrektorem biblioteki jest kobieta. Na dwanaście przedszkoli, szkół i gimnazjów tylko w dwóch przypadkach dyrektorami są mężczyźni. W powiecie sytuacja kobiet nie jest już taka różowa jak w przypadku miasta, ale nie jest także tragiczna. Co prawda w Radzie Powiatu zasiadają tylko dwie kobiety, jednakże zajmują one bardzo ważne funkcje. Jedna jest wiceprzewodniczącą, a druga przewodniczącą Komisji Rewizyjnej. W samym Starostwie u szczytu jest skarbnik kobieta i trzy inne kierujące wydziałami. Dwie kobiety rządzą dwiema kluczowymi jednostkami organizacyjnymi: Zespołem Szpitali i Urzędem Pracy. Wśród dyrektorów jednostek oświatowych 8 osób to kobiety. W gminie Oleśnica także w Radzie zasiadają tylko dwie kobiety, ale jedna z nich jest przewodniczącą. Sekretarzem gminy jest kobieta, a wśród kierowników jednostek 5 to kobiety (dyrektorki GOK i GOPS oraz dyrektorzy szkół). Do tego należy dodać, iż 5 kobiet to sołtysi. Jedna z nich zdobyła nawet tytuł „sołtysa roku”.
Obraz rozkładu płci nie byłby pełny, gdybyśmy nie zaznaczyli, że 50% posłów na sejm RP z naszego powiatu to kobiety. Tak więc gdybyśmy dodali wszystkie znaczące stanowiska zajmowane przez panie w tych jednostkach, o których powyżej, to wyszłaby nam niezła „feministyczna statystyka”. Ziściły się zatem głoszone jeszcze w latach pięćdziesiątych deklaracje, iż „największą zdobyczą kobiet w Polsce Ludowej jest ich równouprawnienie. Równość ta jest urzeczywistniana wszędzie: w pracy, w rodzinie, w życiu społecznym i politycznym... Dziś kobieta, która ma dostęp do pracy we wszystkich zawodach, jest pod każdym względem niezależna również i w rodzinie, gdzie ma jednakowe z mężem prawa, jednakowe z nim stanowisko”.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (2)