O ekotwórczości
W ubiegłym tygodniu miałem przyjemność uczestniczyć w szeregu przedsięwzięć poświęconych ekologii. Szczególnie w pamięci zapadł mi I Regionalny Przegląd Twórczości Ekologicznej w Sycowie. Zadecydowały o tym dwa względy. Pierwszy to moje zainteresowania wszelką twórczością, a drugi związany jest z wątpliwościami natury definicyjnej. Bo cóż to takiego ta „twórczość ekologiczna”. Czy sytuacja, gdzie architekt środowiska zaprojektuje układ drzew i rabatek, a ogrodnik ów projekt urzeczywistni, to jest twórczość ekologiczna, czy też nie? Czy może każda forma literacka zawierająca w sobie elementy przyrody to „twórczość ekologiczna”? A może owa forma jest „twórczością ekologiczną”, kiedy to autor agituje: „Chrońmy zieleń, sadźmy lasy”? Skoro tak, to z pewnością komedia Stanisława Tyma Rozmowy przy wycinaniu lasu jest twórczością antyekologiczną (podobnie Siekierezada Stachury). No cóż, to mój problem, dzieci uczestniczące w przeglądzie takimi pierdołami główek sobie nie zaprzątają.
Przegląd wyróżnił trzy podstawowe nurty „twórczości ekologicznej”. Nurt pierwszy z ekologią w tytule (Ekologiczna piosenka, Ekologiczny walc, Eko-kapturek); nurt drugi katastroficzny (Na ratunek Ziemi, Chcemy być); nurt optymistyczny (Pięknie żyć, Słoneczny rock, Ludzie chronią środowisko). Oczywiście podane w nawiasach tytuły to tylko charakterystyczne przykłady dla poszczególnych nurtów. Pocieszające jest to, że doliczyłem się większej ilości propozycji optymistycznych niż katastroficznych.
Czyli nie jest źle. Ważne kwestie związane z przyszłością naszej planety dzieci wypowiadały z przekonaniem i wiarą. Wiarą, którą trzeba pielęgnować, by z biegiem lat stawała się głębszą i służyła konkretnym działaniom. Brzmi patetycznie? Trudno, niech sobie brzmi. Mały chłopczyk, który z przejęciem mówi „śmieciu precz” i z jeszcze większym zgarnia go do worka na śmieci, staje się dorosłym mężczyzną krzyczącym: „Czyste powietrze to nasz dar dla przyszłych pokoleń!” i nic poza tym.
Wrocławska firma IMS specjalizująca się w problemach ochrony środowiska opracowała Program ochrony środowiska dla powiatu oleśnickiego, w którym to stwierdziła, iż w wyniku pomiarów w całym powiecie zanotowano jedno przekroczenie dopuszczalnych pyłów. Miejscem tym jest niedawno odremontowany oleśnicki Rynek.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (1)