O internecie
Życie zmusiło mnie do korzystania z diabelskiego wynalazku, jakim jest internet. Zwolennicy teorii „globalnej wioski” MacLuhana przekonywali mnie, jakie to dobrodziejstwo informacyjne ten cały internet. W końcu dałem się namówić i sprawiłem sobie dostęp. Sprawiłem i postanowiłem korzystać. W pierwszej kolejności otworzyłem stronę internetową Oleśnicy, by być na bieżąco ze sprawami, jak na lokalnego patriotę przystało. Ukazał mi się Miejski Serwis Informacyjny. I już na tej stronie lekko się zdziwiłem. Według serwisu skarbnikiem miasta jest Maria Joung. Wiem, że Pani ta odeszła czas jakiś na emeryturę. No i dobrze, że burmistrz pozwala emerytom dorobić parę groszy. Choć później w innym miejscu okazało się, że skarbnikiem jest Joanna Jarosiewicz. No cóż, w kasie miejskiej tyle szmalu, że i dwóch skarbników to mało. Kliknąłem sobie na kulturę. I tu dowiaduję się, że Biblioteki Pedagogicznej wcale nie przeniesiono gdzieś tam w rejon „czerwonych koszar”, lecz dalej funkcjonuje na ulicy Bocka. Mistyfikacją okazało się otwarcie Biblioteki za Bramą, gdyż takowa nie istnieje, a Rataje to nie Oleśnica. Dyrektorem MOKiS nie jest Agata Szpiłyk, a Robert Chmielewski. Stąd wszystkie dokumenty podpisane przez Panią Agatę nie są ważne, chyba że Agata i Robert to ta sama osoba. Cieszy fakt wzięcia pod uwagę głosu społecznego przez starostę i nielikwidowanie MDK, i nieodwoływanie Urszuli Kołodziej ze stanowiska. Klikam dalej, bo mam sprawę bankową. A konkretnie w banku PKO SA (w tym z bykiem). Niestety, nie ma w naszym mieście takowego i trzeba ze sprawą do Wrocławia. Nie mogąc się z tym pogodzić, chcę interweniować w telewizji. Nic z tego, Telewizji Oleśnica już dawno nie ma na Sinapiusa 14. I w ogóle nie ma takiej telewizji. Wchodzę do tzw. BIP czyli Biuletynu Informacji Publicznej. Sprawdzam, „co tam panie w polityce”. No i proszę, jak zwykle SLD mataczy. Okazuje się, że Edmund Kaleciński i Marian Lewandowski to tzw. TCZ, czyli tajni członkowie. Niby to wystąpili czy z nich zrezygnowano, a tu, proszę, w nawiasiku SLD stoi jak byk. Rysiek Siwecki nie jest lepszy. Taki buntownik na niby, bo na niby odwołano go z funkcji wiceprzewodniczącego Rady.
Miałem dość. Zupełnie nieznana mi rzeczywistość. Purchawa. By nie stracić reszty wiary w słuszność montowania dostępu, wchodzę na stronę starostwa powiatu oleśnickiego. I jak szybko wszedłem, tak szybko wypadłem po kliknięciu w aktualności, gdzie ukazała mi się informacja starosty z 9 kwietnia 2002 roku i zarządzenie z 18 lutego 2002 r. Cholera, a może kosmici przenoszą mnie w czasie i nic o tym nie wiem. Basta. Nawet nie czekałem na komunikat: „Teraz możesz bezpiecznie wyłączyć komputer”. Zlany zimnym potem, by się uspokoić zacząłem czytać Panoramę, bo to najlepsze źródło informacji.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (2)