O kaczce
Na jednej kartce papieru - cztery uwagi skreślone naprędce:
1. Napisałem niedawno ("Panorama" nr 72, 9-11 IX 2003) o tym, że rośnie nam w Oleśnicy prawdziwy muzyczny talent, 12-letni Staś Podemski, skrzypek, który został stypendystą Fundacji Edukacji Międzynarodowej Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu. I wszystko to prawda, że kulturę muzyczną wyniósł z domu rodzinnego. Tyle tylko - i tu przyznaję, zrobiłem coś, co jest tak zwaną "kaczką dziennikarską" - bo Tatuś Stasia, pan Jan Podemski, nie jest pedagogiem muzycznym, lecz inżynierem budownictwa, z wykształcenia; dalej wszystko się zgadza i już "kaczką" nie jest: czynny udział w zespole śpiewaczym Oktoich, wcześniej w chórze Cantores Minores Wratislavienses. Najważniejsze, jako się rzekło, że niedaleko pada jabłko od jabłoni.
2. Zaimponował mi artysa Zbigniew Podurgiel swoim bezkompromisowym stanowiskiem w sprawie wokół bruku na oleśnickim Rynku i wobec konieczności usunięcia - przepraszam za wyrażenie - "fuszerki" skutkującej brzydką kałużą. To pocieszające, że jego interwencja w "sporze o kostkę" (nie wiem, czy w całości, czy tylko po części, ale dobre i to) jednak wysłuchana, została załatwiona w trosce o wygląd "wizytówki" naszego miasta, Rynku.
3. Był rok 1994, kiedy z mojej wypowiedzi na temat trasy nr 8 przecinającej Oleśnicę, obszerne fragmenty opublikowała "Panorama". Chociaż doraźne zabezpieczenie, sygnalizacja świetlna, wysepki na przejściach dla pieszych, ograniczenie prędkości itd. potem zostały wprowadzone, zrealizowane, okazuje się, że... Ze znakiem zapytania i wykrzyknikiem - "Obwodnicy nie będzie". Powstrzymam się od uwag z ukosa, w stylu: "a nie mówiłem", bo wcale mnie to nie cieszy, że mój ówczesny sceptycyzm dzisiaj mógłby się jednak okazać złowróżbny. Prościej mówiąc: Szanowny Panie Burmistrzu... głosowałem na Pana, mając nadzieję na rozwiązanie problemu tej naszej nieszczęsnej "ósemki", no i co teraz będzie? Decydenci, do czynu, nie ustawajcie w staraniach! Może tak przemawia przeze mnie zaiste naiwna wiara, ale jednak namawiam: zróbcie z tym COŚ!... Skoro udało się to osiągnąć mieszkańcom Sycowa, a także Trzebnicy, którzy obwodnicę swoich miast już mają. A oleśniczanie wciąż jeszcze liczą w tym względzie na swoich przedstawicieli w Ratuszu. O, przydałaby się taka stanowczość, taka determinacja w działaniu, jak ta, że tak powiem: PanaPodurgielowa.
4. Z niecierpliwością oczekuję na efekt prac konserwatorskich we wnętrzu barokowego kościoła pw. Świętej Trójcy przy ulicy Łużyckiej w Oleśnicy. Jak uda się połączyć rekonstrukcję zabytku z oryginalną wizją; że tak powiem: z "pieczęcią" artysty malarza, znawcy historii sztuki, Wiesława Piechówki. Skąd się bierze to moje zainteresowanie? Już dość dawno, bo w czasach młodości, udało mi się zobaczyć wnętrze świątyni pw. Świętej Trójcy (przepraszam, że nazwę to po imieniu) wymalowane przez dyletanta, samorodny talent. Czegoż to tam nie było: i postacie niczym z Ociepki i Nikifora, i elementy krajobrazu; a największe wrażenie wywarł na mnie... komin fabryczny. Całe szczęście, że teraz renowacją zabytku zajął się profesjonanie dobry fachowiec. Powodzenia.
autor: Czesław Panek
Skomentuj ten artykuł! (4)