O mocy przewidywania
Jestem wielki! Odkryłem w sobie cudowną moc przewidywania. Żyłem dotąd nieświadom łaski, jaką obdarzyła mnie matka natura. Dziesiątki lat życia w pokorze i miłosierdziu zostały ukoronowane darem, o jakim nie śmiał śnić żaden z wielkich proroków. Przy mnie Pytia to zwykła gimnazjalistka, która nawąchała się kleju. Kasandra zaś w porównaniu ze mną to zwykła telefonistka udzielająca rad przez komórkę po wybraniu numeru 0 700... . Jestem Wielkim Wróżem Politycznym! Dowody? Bardzo proszę. W kwietniu 2002 r., kiedy to SLD miało się jak najlepiej, ja odczuwałem wielki niepokój i trwogę. Mając wizję przyszłego upadku i ulegając romantycznemu porywowi, postanowiłem przekazać Leszkowi Millerowi to, co widziałem oczami wyobraźni. Niestety, Premier, mimo iż został o mojej wizji poinformowany, nie posłuchał. Olał mój rejtanowski gest. Ma to, na co zasłużył. Dowód materialny zamieszczam poniżej.
Warszawa 23.04.2002
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Departament Kontroli, Skarg i Wniosków
Al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa
Nr DKS-57/8181/02/Le
Pan Janusz Grela
ul. Sinapiusa 15b m 15
56-400 Oleśnica
Departament Kontroli, Skarg i Wniosków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów potwierdza otrzymanie listu z dnia 3.04.2002 r., skierowanego do Prezesa Rady Ministrów Pana Leszka Millera, zawierające krytyczne opinie nt. projektu zmian przepisów o zatrudnieniu emerytów.
Departament informuje, że o treści listu Pan Premier został poinformowany.
Załączoną do listu legitymację członkowską SLD nr 014435 DOL Departament przekazał do Zarządu Krajowego Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Główny Specjalista
mgr Bożena Lewandowska
Dowód drugi uwiarygadniający cudowne predyspozycje waszego felietonisty to wiersz, który popełniłem jakieś pół roku temu, kiedy to Samoobrona ledwo dociągała do 10% poparcia społecznego, a Andrzej Lepper traktowany był jak polityczny folklor. Napisałem wtedy mniej więcej tak:
Niechaj nikt się nie wydziera
na Premiera Andrzeja Leppera.
Większość potraktowała to jako robienie sobie jaj. Tymczasem ja słowa te skreślałem z całą powagą, która narzucała mi moc przewidywania. W chwili obecnej nawet najważniejsi w tym kraju przyznają, iż Andrzej Lepper może zasiąść na premierowskim stolcu. Sława moja jako wróżbity politycznego o 100% skuteczności dotarła już do mediów.
Twórcy telewizyjnego programu „Nie do wiary” zabiegają o moje uczestnictwo w tym programie. Cóż, nie dla mnie rozgłos i pieniądze. Nie po to natura mnie obdarzyła, abym tym darem kupczył na lewo i prawo. Mam do spełnienia misję. Będę prorokował za darmo.
Wszystkich zainteresowanych proszę o kontakt poprzez redakcję Panoramy Oleśnickiej.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (5)