Owczy pęd
Na tle pędzących w jedną stronę stojący w miejscu wydaje się biec w przeciwną. Takiego owczego pędu ludzi popierających p. Wiktora Juszczenkę nie widziałem od lat. Ponieważ jestem zdecydowanym zwolennikiem tezy, że jeśli Większość czegoś chce, to jest to prawie na pewno głupie - proszę przypomnieć sobie, z jakim entuzjazmem Większość Polaków popierała zjednoczenie Niemiec, największy błąd polskiej polityki - patrzę na p. Juszczenkę z coraz większą rezerwą...
Efekt jest taki, że po moich (kilku) tekstach nt. wyborów na Ukrainie niektórzy posądzają mnie o sprzyjanie p. Wiktorowi Janukowyczowi. To błąd. Ja nikomu nie sprzyjam - bo nie wiem, który z p. Wiktorów pracuje dla FR, który dla RFN, a który dla USA. Żaden oczywiście nie może pracować dla „narodu ukraińskiego”, bo „naród ukraiński” nie ma ani organu mogącego ocenić, co jest dla „narodu” korzystne - ani kasy mogącej wypłacić pensję. Jako Ukrainiec nie posiadający dokładniejszych informacyj głosowałbym na p. Janukowycza - ale tylko dlatego, że partia socjalistyczna poparła p. Juszczenkę. Jednak jako Polak nie wiem, wybór którego byłby korzystniejszy dla Polski. Więc się nie wtrącam.
Twierdzę za to, że jeśli ktoś bierze udział w wyborach organizowanych przez CKW - to nie ma prawa potem kwestionować jej werdyktu, bo akurat on nie wygrał! Albo bierze się udział w wyborach - albo robi od razu rewolucję.
Podejrzewam też, że jeśli np. we Lwowie p. Juszczenko miał poparcie 90%, to zapewne większość składów komisyj była TAM projuszczenkowska i fałszowała wybory na Jego korzyść. Proszę pamiętać, że p. Juszczenko to b. Premier Ukrainy z nadania JE Leonida Kuczmy - a korupcja na Ukrainie - ech, jak dobrze rozwinięta...
Natomiast p. Janukowycz, zamiast stosować postępowe metody europejskie, tj. korumpować, stosuje metody sowieckie: zamordyzm. I to jest cała różnica.
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (5)