Pół godziny za nami
Wynik nie uległ zmianie. Jest 30. minuta meczu i nadal 2:0 prowadzą SCEPTY. Ostatnie 15 minut było po prostu nudne i mało ciekawe. Nie było żadnej porządnej akcji. Gierki tylko w środku pola, dużo przestojów w grze, niecelnych i bezmyślnych zagrań i złośliwych fauli. Nic z tego nie wynika, bo przecież liczą się tylko bramki. Może ostatnie 15 minut pierwszej połowy będzie ciekawsze. W 31 minucie jeden z kibiców rzucił na boisko świecę dymną. Sędzia meczu Lew Referendarski musiał na jakiś czas przerwać zawody, bo rzeczywiście całą połowę ZWOLENÓW zasnuła nieprzenikniona mgła. Kolega sprawozdawca z Trybuny poczęstował mnie batonikiem i tradycyjnie zapytał: "Co tam panie w polityce?". Ja do niego: Tak jak teraz na boisku. Też za mgłą, niewiele widać, nic się nie dzieje, trudno dojrzeć kogoś, w takim obrazie zaciemnionym to łatwo ukryć coś, wiele zaciemnić i ściemnić, zamotać i otumanić. Mglista sprawa! A wiesz co mnie ostatnio najbardziej oświeciło? - zwróciłem się do kolegi z Trybuny. Opinia innych nacji o Polsce i Polakach. Czyli jak nas widzą i jacy jesteśmy. Ciarki mi po plecach przechodzą, że ja wśród nich. Są to wyniki badań CBOS-u i najkrócej można się o nas dowiedzieć, że:
- większość naszych ma liche wykształcenie i z obcych języków najlepiej zna migowy. Pomroczna ułomność, czyli ani be, ani me, ani kukuryku.
- zasyfiamy wszystko, co się da, śmiecimy, gdzie popadnie. Że flejtuszymy i gnoimy się nawzajem, to wie o tym aż 84% Polaków.
- umysłowo dorównujemy talibom. Bezwzględną walkę wypowiadamy wszelkim ludzkim ułomnościom, ale też możesz ujrzeć pukanie się w głowę, jak zobaczą cię na ulicy z kwiatkiem w ręku, biegnącego w dresie, radosnego, uśmiechniętego i mówiącego wszystkim "dzień dobry".
- rozkoszujemy się wyłącznie swoim żarciem, a tylko 36% zawsze zwraca uwagę na datę ważności nabywanych produktów żywnościowych i aż 73% nigdy nie czyta informacji o składzie kupowanego jedzenia.
- lubujemy się w domowych grach wojennych. Aż 43 % Polaków, poza regulaminowym biciem, stosuje także inne kary i dane te dotyczą wzajemnego "naparzania" się w rodzinach.
- "różowe okulary" mamy tylko w przysłowiu. Aż 75% Polaków jest rozdrażnionych, zdenerwowanych, zniechęcnonych, znużonych, bezradnych i wściekłych.
- nie lubimy siebie, swoich bliskich, pogardzamy też niepełnosprawnymi. Boję się tu podawać procenty, bo się wstydzę.
- nie przepadamy za cudzoziemcami i innymi odmieńcami. "Drzaźnią" nas Ruskie, kacapy, hakenkrojce, Rumuni, mośki itp.
- kochamy demokrację. Mamy taką, jaką żeśmy wybrali.
- a co potrafimy zrobić z wielką wygraną w totolotka, jaki serdeczny czujemy sentyment do Europy, czego żądamy od swojego państwa i jeszcze i jeszcze.... to już nie napiszę. Co herr Verheugen i inni tam mogą wiedzieć o Najjaśniejszej Rzeczypospolitej! Jak już będziemy w tej waszej Unii, to wam wtedy pokażemy... Kolega z Trybuny wyciągnął jeszcze po batoniku i dodał też coś od siebie: Czytałem, że ankietowani tam na Zachodzie typowali nas na najbardziej religijnych ludzi na świecie. Też to czytałem, zgadza się. Z ichnej ankiety wynika jeszcze, że jesteśmy krajem dalekim, zimnym, biednym, wiejskim, konserwatywnym, wiecznie liżącym jakieś rany z przeszłości. Ważne, że spełniamy prawie wszystkie normy europejskie i tam na nas czekają.
Na boisku już wyraźnie się przejaśniło, można grać. Chwyciliśmy z kolegą za mikrofony i dalej do roboty. Ostatecznie nam za to płacą. Grę rozpoczął wrzutem z autu prawy obrońca ZWOLENÓW.
autor: Roman Ćwiękała
Skomentuj ten artykuł! (2)