



Ustawa modernizacyjna została uchwalona przez rząd Jarosław Kaczyńskiego i weszła w życie 14 marca 2007 roku. Podjęto jedną z najważniejszych i największych w historii niepodległej RP ustawę zakładającą modernizację obszarów bezpieczeństwa wewnętrznego państwa.
Na modernizację Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu w latach 2007-2009 pozyskano 6 miliardów 300 milionów złotych. Oznaczało to, że te cztery kluczowe formacje otrzymają nowe środki transportu, łączności, uzbrojenia, wyposażenia specjalnego oraz poprawi się standard życia funkcjonariuszy. Zapisano również w tej ustawie pieniądze na remont i budowę nowych obiektów służbowych. Przykładem niech będzie otwarcie za rządów PiS nowych komisariatów w Bydgoszczy i w Rzeszowie. Dzięki tej ustawie przeprowadzono przetarg i zakup 5 709 kpl. 9 mm pistoletów samopowtarzalnych.
Tak było. Jak będzie teraz? MSWiA ma zaoszczędzić 1 mld 215 mln złotych w budżecie na 2009 rok. Policja otrzyma mniej środków na swoje utrzymanie około 800 mln złotych (około 10%). Wrocławski wicepremier Grzegorz Schetyna powiedział, że będzie dogłębnie sprawdzał wydatki Policji, w szczególności płace, paliwo do radiowozu i części zamienne. Tym samym opisana przeze mnie ustawa modernizacyjna zostaje przez rząd Donalda Tuska odłożona na rok 2010, zresztą jak wszystko w tym kraju. W myśl zasady: Nie radzimy sobie, to odłóżmy to na potem - i problemu nie ma. Bo po co się głowić, skąd wziąć pieniądze, skoro zawsze można odłożyć lub zawiesić inwestycje w służbach mundurowych... Tak więc zgodnie z założeniem Julii Pietry policjanci w 2009 roku będą chodzić na pieszo po naszych gminach i patrolować je. Coś w rodzaju serialowego ojca Mateusza, z tym że nawet on porusza się rowerem po pięknym Sandomierzu.
Na czym jeszcze mają oszczędzać policjanci? Urzędnicy MSWiA sugerują: gasić światło, nie korzystać z czajników elektrycznych, nie przesadzać z papierem toaletowym, ekspertyzy zlecać tylko w swoim laboratorium, kursy i szkolenia tylko w ośrodkach własnych należących do MSWiA, delegacje tylko te niezbędne.
Ale to nie koniec kłopotów Policji pod rządzami PO. Policja w nowy rok weszła z prawie półmiliardowych długiem, który musi spłacić w bieżącym roku. Mam wrażenie, że dzięki tym cięciom robimy wielki ,,skok”, ale do tyłu w służbach mundurowych.
Ponadto te wszystkie czynniki wpłyną niekorzystnie na poczucie bezpieczeństwa obywateli. Bowiem przy takich „oszczędnościach” policjantom będzie bardzo trudno wywiązywać się ze spoczywających na nich obowiązkach. Bo czy oszczędzający będzie tożsamy ze skutecznym policjantem? Niestety, na te kwestie obywatel będzie musiał odpowiedzieć sobie sam.
autor: Beata Kempa