Pomyłka
Język polski skonstruowany jest inaczej niż angielski lub francuski. W językach zachodnioeuropejskich dwa przeczenia to - zgodnie z logiką - potwierdzenie. W języku polskim - nie! Gdy ktoś powie: „Nie chcę powiedzieć, że on go nie nienawidzi” - to trzeba ładne parę minut myśleć, by zrozumieć, co Kowalski chciał przez to powiedzieć! Bez żadnej gwarancji, że rozmówca dojdzie do tego samego wniosku, co Kowalski!
Ludzie się tu łatwo mylą, bo umysł ludzki skonstruowany jest inaczej niż komputer: ocenia, zamiast liczyć. Dlatego np. trudniej jest zobaczyć teoretycznie prostą kombinację w warcabach niż głęboką w szachach! Proszę zauważyć, że kombinacje w warcabach są teoretycznie banalne: przeciwnik MUSI wykonać kilka bić – a potem my bijemy mu kilka pionków. Ale zobaczyć to na planszy – jest bardzo trudno. Czasem i ja się w takich sytuacjach mylę...
Podobną pomyłkę zrobił Pan Prezydent w świetnym skądinąd oświadczeniu złożonym przy podpisaniu Ustawy Lustracyjnej II. Po prostu odwrotnie postawił znak większości! Stwierdził, że nie wetuje Ustawy m.in. dlatego, że byłby to czczy gest (do obalenia veta potrzeba 3/5 głosów) – więc On podpisuje i jednocześnie składa wniosek o jej nowelizację.
Tymczasem jest odwrotnie: do tego, by było tak, jak chce Pan Prezydent, tj. do zablokowania Ustawy, wystarczyłaby grupa 2/5 (bo aż trzech piątych potrzeba do odrzucenia veto!!), natomiast do uchwalenia nowelizacji potrzeba aż połowy posłów. Zatem właśnie obietnica, że tę Ustawę się znowelizuje, jest bardziej widłami na wodzie pisana!!
Umiejętność liczenia nie jest najważniejsza ani dla prawnika, ani dla Prezydenta. Powinien jednak mieć młodych i myślących doradców... Ale najciekawsze jest, że chyba nikt tego nie zauważył!! Ludzie są wytresowani, że z telewizora połyka się największe głupstwo bez protestu. Natomiast matematycy, którzy zauważyliby to natychmiast, nie słuchają polityków, by im się umysł nie popsuł i nie wykrzywił...
Ciekawe tylko: co będzie, gdy ta prezydencka nowelizacja nie przejdzie w Senacie lub Sejmie...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (4)