Powstanie na bank
W ostatnich dniach atmosfera w Sejmie RP była bardzo napięta. Wielu Polaków straciło już rozeznanie w tej sytuacji. Należy jasno określić, o co tu tak naprawdę chodzi i kto ma rację w tym sporze! Uspokajamy: „Komisja Śledcza powstanie na bank”, ponieważ tylko jawna debata pozwoli na wyjaśnienie istnienia wszelkich nieprawidłowości w strukturach bankowych.
Idea powołania sejmowej komisji śledczej ds. nadzoru bankowego ma nadrzędne znaczenie w programie rządzącej partii. Od początku lat 90. w Polsce przebiega intensywny proces prywatyzacji sektora bankowego, który nie jest przez nikogo kontrolowany i nadzorowany. Ostatnie wydarzenia pokazały dobitnie, że należy to zmienić.
W dniu 8 marca bieżącego roku przedstawiciel Ministerstwa Finansów Cezary Mech został wykluczony z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego. Decyzja jej przewodniczącego Leszka Balcerowicza odbiła się szerokim echem w mediach. Rząd Kazimierza Marcinkiewicza uznał takie działania za bezprawne. Zarzucił także przewodniczącemu Komisji podejmowanie działań sprzecznych z interesem skarbu. Posiedzenie Komisji dotyczyło fuzji dwóch wielkich banków- Pekao SA i BPH. Rząd Polski przeciwstawia się temu, podkreślając, że włoski inwestor Unicredito w umowie prywatyzacyjnej dotyczącej Pekao SA zobowiązał się, że przez kolejne 10 lat nie kupi w Polsce kolejnych banków. Unicredito w wyniku fuzji z niemieckim HVB przejął kontrolę nad BPH. Kolejnym krokiem tego inwestora ma być doprowadzenie do połączenia Pekao SA z BPH, co zaowocowałoby 20-procentowym udziałem w rynku depozytów. Jeśli dorzucimy do tego 30 % udziałów niedawno sprywatyzowanego PKO BP, to powstaje niebezpieczna sytuacja - ponad połowa oszczędności i kredytów Polaków znajdzie się w rękach obcego kapitału. Dodatkowo fuzja Pekao SA z BPH przyniesie, o czym wielu polityków zapomina lub nie chce pamiętać, zwolnienia rzędu 3-6 tys. pracowników polskich banków. Na dzień dzisiejszy 70 % sektora bankowego należy już do zagranicznych inwestorów, dlatego rząd RP ma prawo bronić pozostałych 30% udziałów strony polskiej.
W IV Rzeczypospolitej nikt nie jest ponad prawem, dlatego komisja śledcza przyjrzy się „niezrozumiałym” działaniom prezesów NBP, czyli Grzegorza Wójtowicza, Hanny Gronkiewicz-Walz i Leszka Balcerowicza. Mimo że hasło „Balcerowicz musi odejść” przypisuje się głównie populistycznemu Andrzejowi Lepperowi, to może się okazać, że bardzo wielu Polaków, zwłaszcza w świetle ostatnich wydarzeń, jest tego samego zdania. Jedyną partią broniącą Leszka Balcerowicza jest Platforma Obywatelska, dla której jest on symbolem epoki liberalizmu, która na szczęście dla zwykłych obywateli odchodzi w zapomnienie. Prezes NBP podejmuje swoje decyzje na podstawie niezrozumiałych dla większości polskich konsumentów wskaźników ekonomicznych, zasłaniając się niezależnością NBP. Ale zapomina jednocześnie, że niezależność, swoboda w działaniu nie jest równoznaczna z niemożliwością krytyki. Leszek Balcerowicz nazywa postawę rządu w sprawie fuzji Pekao SA i BPH „zamachem na wolność Banku Centralnego”, strasząc, że odbije się to na stanie naszej gospodarki. Pan Prezes ma bardzo krótką pamięć, skoro już zdążył zapomnieć, jaki szok wśród Polaków wywołały jego reformy w latach 90. Na szczęście dla nas wszystkich obecna kadencja Leszka Balcerowicza będzie jego ostatnią.
Do zakresu działań Komisji będzie należeć także zbadanie prawidłowości i efektywności funkcjonowania Komisji Nadzoru Bankowego, Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w latach 1998-2006. Poza tym komisja oceni kształt systemu bankowego w Polsce, w szczególności strukturę własnościową i koszty usług bankowych. Nakreśli także kwestie odpowiedzialności danych osób za konkretne decyzje.
Liderzy PiS podkreślają, że ta komisja powstanie w pierwszej kolejności ze względu na wagę sprawy. Nie można odwlekać tego w nieskończoność i udawać, że nie ma takiego problemu. Aby komisja mogła działać sprawnie, na pewien czas należy wstrzymać proces powoływania innych komisji. Można dodatkowo włączyć w zakres jej obowiązków analizę procesu prywatyzacji wszystkich banków (z naciskiem na konkretne decyzje ministrów odpowiedzialnych za przejęcia w sektorze bankowym), ale na razie jest to kwestia otwarta. Warto także podkreślić, że komisja śledcza nie będzie ingerować w suwerenność NBP, dlatego politycy nie powinni świadomie wprowadzać opinię publiczną w błąd, strasząc ją zamachem na oszczędności obywateli. W skład komisji wejdzie 10 członków wybranych przez Sejm na podstawie ustawy z dnia 21 stycznia 1999 r. o sejmowej komisji śledczej.
Polski system bankowy daleki jest od ideału. Ceny usług bankowych są o wiele większe niż w innych krajach europejskich. Stale rosną i tak już wysokie koszty udzielania kredytu. Na dokładkę można dorzucić wszystkie wymogi formalne dotyczące kredytu i długą biurokratyczną drogę. Drodzy Czytelnicy, zmieniamy Polskę! A robimy to przede wszystkim dla zwykłych obywateli. Dlatego niepotrzebnie wprowadza się atmosferę grozy, walki. Nikt nie lubi zmian, mimo że są one potrzebne, a co za tym idzie nieuniknione.
autor: Beata Kempa
Skomentuj ten artykuł! (0)