Pożegnanie z Hong Kongiem
„Małe jest piękne” - pisał kiedyś Schumacher. Hong-Kong jest tego potwierdzeniem. Oficjalnie: Specjalny Region Administracyjny Hong Kong ChRL. Ten „region” to po prostu samo miasto - wyspa liczące niespełna 90 km2 oraz ponad 260 wysp (łącznie prawie 1100 km2) . Poza Hong-Kongiem największe wyspy to Nowe Terytoria i Wyspy Zewnętrzne (przeszło 970 km2) oraz Kowloon (47 km2). Ludność - wcale nie tak liczna, jak by się wydawało, patrząc na ten chiński ścisk - tylko 6,7 mln, z czego 95% to Chińczycy. Tyle że gęstość zaludnienia jest nieprawdopodobna: w samym Hong-Kongu - 16.670 osób na km2 (!), w całym regionie 6.250. Przyrost naturalny rzędu 0,9%. Ale to statystyka. Tak naprawdę na ulicach widać morze przemieszczających się żywo głów. Ba, ocean.
To już ostatni dzień pobytu w Hong-Kongu. I ostatnia noc. Wczoraj pisałem, że 19 na 20 mieszkańców to Chińczycy. To prawda. Ale to bogate miasto przyciąga też sporo cudzoziemców. Jest tu masa Amerykanów, wśród stałych mieszkańców jest ich 34.300. Ale przede wszystkim jest olbrzymia emigracja zarobkowa z biednych krajów: Filipin - 145.000. i Indonezji - 64.000. Z bogatego „Zachodu”, poza Jankesami, jest też prawie tyle samo Kanadyjczyków - 32.800, sporo Brytyjczyków (21.200). A ponadto dużo Hindusów - 22.100, Nepalczyków -17.200 i Japończyków - 15.800. Prawdziwy kocioł narodowościowy.
Można tu spokojnie płacić dolarami (za 1 USD płaci się 8 dolarów miejscowych), ale też w dużym stopniu euro!
Hong-Kong to przedmiot „(nie)mrocznego pożądania” dla turystów. Co roku przyjeżdża ich tu ponad 2 razy więcej niż jest mieszkańców (3 lata temu np. 13,7 mln!). Bezrobocie jest 1,5 razy mniejsze niż w UE i prawie 3 razy mniejsze niż w Polsce. Jak oni to robią? I jak potrafią funkcjonować - jako państwo - i to kwitnąco, mając osobisty podatek dochodowy rzędu 15%, a podatek dochodowy od instytucji 16%? Można tylko się tego uczyć - to przez te 5 dni „wakacji” pracowicie robiliśmy.
Podsumujmy pobyt na tej „czarodziejskiej” wyspie. Czarodziejskiej także z powodu dochodu narodowego na brutto na 1 mieszkańca rocznie: przeszło 24 tys. USD! Trudno się dziwić, że w związku z tym mają pieniądze np. na służbę zdrowia i średnia długość życia jest porównywalna z europejską czołówką (Skandynawia) i wyraźnie przekracza np. długość życia w Polsce. Tutaj jest to 77 lat dla mężczyzny i ponad 82 lata (tradycyjnie więcej...) dla kobiety.
Żegnamy Hong-Kong. Jestem pod wrażeniem dynamiki gospodarczej, ale też bardzo dobrej organizacji. W tym świetnym chińskim cieście jest wszak jeden zakalec: temperatura. Zwłaszcza w lipcu. Ale w ciągu roku średnia jest też bardzo wysoka i wynosi 23°C (a jeszcze niedawno była 0,5°C wyższa). Tyle że lecimy tam, gdzie jest jeszcze goręcej. Przed nami stolica nowego mocarstwa.
www.ryszardczarnecki.pl
autor: Ryszard Czarnecki
Skomentuj ten artykuł! (3)