



Nie wiem, czy zdajecie sobie Państwo sprawę, jakich dobrych i uczciwych mamy Parlamentarzystów? Bo wszyscy (ze mną włącznie!) nieustannie psioczą, jaka to banda durniów i złodziei, co jakiś czas pada nawet wniosek, by Senatorów i Posłów przebadać psychiatrycznie (na co ja odpowiadam nieodmiennie: „ale najpierw tych, którzy ich wybrali!”...) - ale w gruncie rzeczy to bardzo przyzwoici ludzie.
Jak w słynnym góralskim dowcipie o Leninie, który to „dobry cłowiek beł” - bo kiedy mieszkał w Poroninie i kiedyś się golił, to synek gospodarzy ciągnął go za nogawki. I wtedy ten straszny rewolucjonista pochylił się – i przejechał mu po buzi namydlonym pędzlem - „a wej - mógł bzytwom!”...
Pomyślcie więc Państwo: Co stoi na przeszkodzie, by Reprezentanci Narodu przyznali sobie miesięczne diety w wysokości – powiedzmy – miliona złotych?
Odpowiedź brzmi: NIC!
W każdej chwili mogą to uczynić – a jednak tego nie robią.
Nie robią tego – bo wprawdzie byłoby to całkiem legalne, ale L*d mógłby się wściec. Dlatego mają poczucie krzywdy i rekompensują sobie utracone zarobki na inne sposoby, które już nie rzucają się w oczy. I nie wszyscy: naprawdę trafiają się mądrzy Senatorowie i uczciwi Posłowie. Toną w morzu parlamentarnej hołoty – ale są.
Niestety: to ta hołota rządzi. Bo ma Większość – i to zdecydowaną.
Dlaczego ja – nawet w Królewskim i Stołecznym m. Krakowie – muszę tłumaczyć, że przyczyną nieszczęścia jest d***kracja – kiedy jest to oczywiste? Większość Polaków to katolicy, a wraz z innymi chrześcijanami to większość przytłaczająca. Modlą się o „Królestwo Boże na ziemi” (a nie o „Republikę Bożą na ziemi...”), uważają Matkę Boską za „Królową Polski”, chcą walczyć o „Chrystusa Króla” (a nie „Chrystusa Prezydenta”!), śpiewają „Króluj nam, Chryste, zawsze i wszędzie!”...
Jednak gdy powiedzieć im, że monarchia jest ustrojem o Niebo lepszym od d***kracji, to wybałuszają gały i uważają człowieka za lekko pomylonego.
Dlaczego?
Żyjemy w Epoce Telewizji. Wywiera ona przemożny wpływ na ludzi. Proszę powiedzieć z ręką na sercu: ilu z Państwa chciało głosować na UPR – ale jakoś, nie wiadomo czemu, nie zagłosowaliście? Bo oglądaliście ogromną liczbę reklam tych partyj, które mają na nie ogromne (zrabowane Państwu) pieniądze, bo sprzedajni prezenterzy TV (na ogół agenci bezpieki zresztą...) wmówili Państwu, że tylko te partie są „poważne”...
ONI boją się panicznie likwidacji d***kracji – bo Król, we własnym interesie, do rządzenia wziąłby tę garstkę mądrych i uczciwych; reszta musiałaby uczciwie pracować. Dlatego pracujące dla NICH telewizje nieustannie piorą ludziom mózgi...
Bo też niemałego wysiłku potrzeba, by wmówić ludziom, że ustrój, w którym dwóch meneli ma dwa głosy, a profesor ma jeden – jest dobry!
Zwłaszcza: przy takich – widocznych przecież - efektach!
autor: Janusz Korwin-Mikke