Przemijanie
Starość nie jest najlepszym wynalazkiem Pana Boga. A jeśli nawet jest to dobry wynalazek, to ludzie jeszcze o tym nie wiedzą. Ostatnio moja 83-letnia teściowa złamała nogę (gips za kolano) i rękę. Przewróciła się o dywan we własnym mieszkaniu w trakcie przyjmowania gości. Teść ma 85 lat i choruje na Alzheimera. Parę razy wyszedł z domu i trzeba było go szukać, nawet przy użyciu policji. Dwoje starych ludzi, którym pomagają - z doskoku - dzieci, ale przede wszystkim stale sąsiedzi.
Każdy z nas może być stary, a większość z nas będzie. Wzrasta długość życia w Polsce i procentowo ilość starszych osób. Problemy seniorów stają się coraz ważniejsze. Ja nie myślę o tym w kategoriach abstrakcyjnych, ale na przykładzie własnych bliskich. Moja mama i teściowie mają łącznie 253 lata (średnia ponad 84). Widzę, jak się zmagają z własnym wiekiem, jak często są bezradni i jak nierzadko tą bezradnością zirytowani. To czuje każdy, kto ma czy miał starych rodziców czy dziadków.
O tym wszystkim myślałem, goląc dzisiaj Józefa, mojego teścia. Dobry czas na myślenie o przemijaniu.
Dzisiaj dwa razy 3:0 dla Polaków. Do Baku nie pojechałem, choć mnie zapraszali. Chciałem być z Mamą.
www.ryszardczarnecki.pl
autor: Ryszard Czarnecki
Skomentuj ten artykuł! (4)