Przez czerwone okulary
Hamburg jest miastem rządzonym od chyba 100 lat przez socjalistów – z małą przerwą na narodowych socjalistów tow. Hitlera. Efektem tego jest zadłużenie Hamburga (niemal takie samo, jak zadłużenie całej III Rzeczypospolitej) – ale miejscowi Czerwoni mają się świetnie i brylują na wszystkich tamtejszych uczelniach. Oczywiście: reżymowych – bo na prywatnych uczą na ogół normalni ludzie.
Pan prof. Michał Greven z uniwersytetu w Hamburgu zorganizował ostatnio protest przeciwko przyznaniu JE Włodzimierzowi Putinowi doktoratu honoris causa (z dziedziny ekonomii) – twierdząc, że pan Putin nie ma żadnych dokonań w tej dziedzinie nauki.
Świadczy to, oczywiście, o kretynizmie (w rzeczywistości jest to zła wola – ale udawajmy, że p. Greven to człowiek uczciwy) pana Profesora: przecież doktoraty hc przyznaje się właśnie nie za prace naukowe, tylko honorowo.
Jednak pan Putin naprawdę zasługuje na nagrodę z ekonomii – tyle, że praktycznej. Oto, wbrew radom rozmaitych socjal-idiotów, udających profesorów ekonomii, pan Putin radykalnie (z 40 na 13%) obniżył w Rosji podatki – dzięki czemu Federacja Rosyjska niemal z miesiąca na miesiąc uzdrowiła budżet i zaczęła doganiać nawet Stany Zjednoczone (tempo rozwoju USA - 4%, tempo rozwoju Rosji - 8%). Nie minie 40 lat, a Rosjanie dogonią Amerykanów – o ile, oczywiście, jakiś Schröder nie namówi jakiegoś przyszłego prezydenta Federacji do podniesienia podatków. Proszę zauważyć, że w Polsce takich odważnych nie ma.
Nienawiść, jaką Czerwoni żywią do pana Putina, który nie dość, że obalił w Rosji socjalizm, to jeszcze ostatnio rozwalił na kawałki Komunistyczna Partię Rosji – jest zrozumiała. Dziwne tylko, że że niektórzy polscy dziennikarze basują niemieckim „uczonym”...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)