RP zwykłych obywateli
Pan Jarosław Krzan - sekretarz Zarządu Powiatu Oleśnickiego Platformy Obywatelskiej na łamach gazety Panorama Oleśnicka stawia pytanie, do czego polityka PiS-u doprowadzi w najbliższej przyszłości? Nie jest to pytanie retoryczne i na pewno nie pozostanie bez odpowiedzi.
Polityka partii rządzącej ma doprowadzić do szeroko rozumianej naprawy państwa, co zaowocuje nową jakością polityki gospodarczej. Pociągnie to za sobą zmiany w sferze społecznej, politycznej i gospodarczej. Podstawą takich zmian będzie zawarcie umowy społecznej między reprezentantami wszystkich grup społecznych. Tak aby ze wzrostu gospodarczego mogli korzystać wszyscy Polacy, a nie tylko garstka uprzywilejowanych.
Autor tekstu zarzuca PiS-owi, że jego postulaty mają w istocie charakter populistyczny. Moim zdaniem takie założenia, jak: sprawne, uczciwe państwo, tworzenie nowych miejsc pracy, zwiększenie efektywności pracy policji i innych organów rządowych oraz umocnienie pozycji Polski na arenie międzynarodowej to nie populizm, a program, który jest realizowany, mimo sprzeciwów i czarnowidztwa Platformy Obywatelskiej i jej satelity - Sojuszu Lewicy Demokratycznej (taka jest arytmetyka głosowań w Sejmie). Dodatkowo PiS kładzie nacisk na rozwój polityki prorodzinnej, przebudowę systemu opieki zdrowotnej oraz daleko idące zmiany w zakresie edukacji, polityki społecznej, rolnictwa. W celu realizacji powyższego Klub Parlamentarny PiS oraz Rząd Kazimierza Marcinkiewicza wniósł do laski Marszałka Sejmu RP szereg ustaw, nad którymi posłowie już pracują, a część z nich już weszła w życie. Usunięcie zjawisk korupcji ze struktur państwa i samorządów to kolejny etap normalizowania życia obywateli, co odzwierciedla przygotowywany przez Rząd projekt ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym - o czym napiszę szerzej w kolejnym felietonie.
Politycy PiS-u w swoich wystąpieniach poświęcają także dużo uwagi kryteriom naboru nowych członków do struktur tej partii. Zwłaszcza w obecnej sytuacji, kiedy sukces partii Kaczyńskich kusi wielu „karierowiczów”. Ma to ogromne znaczenie ze względu na zbliżające się jesienią wybory samorządowe. Z list wyborczych PiS-u mogą startować tylko, pomijając oczywiście kryteria formalne, osoby o nieposzlakowanej opinii, cieszące się społecznym zaufaniem. Bardzo ważne jest, żeby w strukturach lokalnych działali eksperci, fachowcy, jednym słowem, osoby merytorycznie przygotowane do takich działań. Mam świadomość, że spowoduje to liczne zmiany w wielu miastach w Polsce, nie tylko w samej Oleśnicy. Aby nastąpiły pożądane zmiany na lepsze, musi być wola i przyzwolenie społeczeństwa, odzwierciedlone w wyborach, w szczególności samorządowych.
Wszystkie ugrupowania znajdujące się w Sejmie zobowiązały się do realizacji swoich obietnic wyborczych. Aby było to możliwe, partie muszą posiadać większość parlamentarną gwarantującą stabilizację życia politycznego. Według p. Krzana PiS daje przykład pychy i arogancji, uzurpując sobie prawo do samodzielnych rządów. Ale jak w takim przypadku nazwać postawę PO, która wyraźnie obraziła się na wyborców i przeszła do roli opozycji, przybierając dziwną formę gabinetu cieni? Jest to bardzo wygodna postawa, charakteryzująca się dużą ilością roszczeń przy zerowej odpowiedzialności.
Zdaję sobie sprawę, że echa kampanii wyborczej już dawno przebrzmiały. A teraz nastała szara rzeczywistość, w której należy jednak rządzić - efektywnie rządzić! Stąd wprowadzenie w życie koncepcji paktu stabilizacyjnego. Pan Krzan zapomniał chyba, co jest istotą polityki. Małe przypomnienie - partia dąży do zdobycia władzy rozumianej jako realny wpływ na działania państwa, które zaowocują stabilizacją i skutecznością działania. Jeśli partia nie może zrobić tego w pojedynkę, to decyduje się na zawarcie koalicji z innymi ośrodkami władzy (i tak jest na całym świecie), w tym przypadku z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin. Zawarcie paktu stabilizacyjnego ma zapewnić poparcie dla projektów wysuwanych przez PiS - dotyczy to około 144 ustaw. Poparcie Samoobrony i LPR ma charakter programowy. O żadnej koalicji w dosłownym tego rozumieniu nie może być mowy, ponieważ pakt stabilizacyjny nie ma takiej wartości prawnej. Poza tym partia rządząca nie musiała godzić się na kupczenie stanowiskami rządowymi, ponieważ poparcie Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin nie wiązało się z żadnymi formami odwdzięczenia się. Mający poparcie społeczne Rząd Kazimierza Marcinkiewicza musi mieć zaplecze parlamentarne do skutecznego wprowadzania reform, w szczególności reform ministra Ziobro, minister Gęsickiej odpowiedzialnej za większą absorpcję środków unijnych, i wielu innych inicjatyw, które bez przedyskutowania w Sejmie znikną w szufladach.
Polityka PiS-u doprowadzi niewątpliwie do wiarygodności, przejrzystości i czystości w sprawowaniu rządów na każdym szczeblu, co odzwierciedla marzenia Polaków o silnej Polsce. Dodatkowo zawarcie paktu stabilizacyjnego umożliwi tej partii realizację założeń programowych i spełnienie obietnic wyborczych. Dlatego autor tekstu nie musi z takim pesymizmem patrzeć w przyszłość, ponieważ czeka nas budowa IV Rzeczpospolitej. A każda gra polityczna warta jest urzeczywistnienia takiego celu, tym bardziej że w założeniach wreszcie ma to być Rzeczpospolita zwykłych obywateli.
autor: Beata Kempa
Skomentuj ten artykuł! (2)