Rasiści w akcji
Za granicą nic, tylko oskarżają Polaków o rasizm i antysemityzm. Przykro mi przyznać, że w Polsce szerzy się rasizm – ale taka jest prawda.
I nie da się tego zatuszować - bo przypadki rasizmu są liczne i dokumentowane na taśmach TV.
Przed chwilą TVN pokazywało jakąś panią Prokuratorkę, która oświadczyła, że do tej pory często pobicie z przyczyn rasistowskich traktowano jak zwykłe pobicie, „co mogło zachęcać do takich czynów”. A teraz to ma się zmienić. Co to znaczy?
To znaczy, że do pobić stosować się będzie kryterium rasowe. Bijesz Żyda – ścigać cię będzie pół policji i po złapaniu zostaniesz surowo ukarany. A pobijesz Polaka lub Czecha – to z Bogiem...
Jest to rasizm najczystszej wody i p. Prokuratorka powinna za to odpowiadać przed sądem. Jak bowiem wiadomo, Konstytucja gwarantuje nam równość w’obec Prawa.
Zastanówmy się: ilu Żydów może być w Polsce rocznie pobitych? Dwóch... Ilu Polaków? 200.000? Jeśli więc pół policji ścigać będzie tylko sprawców tych pierwszych czynów, to te 200.000 przestępstw już w ogóle nie będzie ścigane (teraz też marnie z tym idzie...).
Najważniejsze jednak jest zrozumienie, że rasizm w wykonaniu kibica jest niegroźny dla społeczeństwa. Wszystkie praktycznie społeczeństwa są mniej lub bardziej rasistowskie - i to jest normalne i nawet niezębne. Natomiast w wykonaniu urzędnika państwowego – rasizm jest śmiertelnym zagrożeniem.
Tak właśnie powstawał hitleryzm. Na urzędy zamiast konserwatystów czy liberałów zaczęto brać motłoch - bo przecież NSDAP to był uliczny motłoch. I rasiści pojawili się w urzędach. I zaczęli inaczej traktować ludzi jednej narodowości - a inaczej innych.
I L*d zrozumiał, że odróżnianie ludzi według kryteriów rasowych jest Dobre i Słuszne.
20 lat temu prorokowałem, że jeśli zacznie się inaczej traktować Żydów niż Gojów - to w następnym pokoleniu wybuchnie w całej Europie potężna fala antysemityzmu. To jeszcze jakieś 5 lat...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)