Rozczarowanie
Ostatnio konsekwentnie na wszystkich lamach broniłem JE Romana Giertycha przed (absurdalnymi na ogół) atakami opozycji wszelakiej. Przypominałem, że to przecież nie On zniósł był matematykę jako przedmiot egzaminu materialnego - i to nie On, tylko Lewica, od 90 lat stopniowo i systematycznie pod hasłami „urawniłowki” zaniża poziom szkolnictwa. Jednak teraz p. Roman mnie dobił. Postanowił mianowicie - podobno - zrobić amnestię dla sporej części tych, co nie zdali matury!
Otóż Prawicę poznaje się po tym - między innymi - że wyznaje zasadę „Dura lex - sed Lex!”. I jeśli Prawo powiada, że kto nie zrobił takich-a-takich zadań, ten nie otrzymuje świadectwa maturalnego - to to Prawo - twarde Prawo - musi być dotrzymane.
P. Giertych, jak się zdaje, nie pojmuje, że dając świadectwo tym, którzy na nie nie zasłużyli, dał po pysku tym, którzy (ciężko, być może, pracując) tę maturę zdali!
To klasyczna urawniłowka - pokazująca, że rzekoma „prawica” jest w Polsce tak przesiąknięta socjalizmem...
Inne prawicowe porzekadło mówi: „Fawor uczyniony niegodnym - jest ciosem w plecy dla godnych”. I to właśnie p. Giertych chce zrobić.
A jeśli się z tego wycofa? Jeśli sie wycofa, to i tak pokaże, że nie jest prawicowcem - tylko mięczakiem. A nawet mięczakiem do kwadratu...
P. Maciej Giertych nazwał Syna imieniem „Roman” - na cześć śp. Romana Dmowskiego. Oj, chyba się Pan Roman w grobie teraz przewraca...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (0)