



Żurnaliści (na ogół ci sami, którzy bredzili, że mamy Strrraszliwy Kryzys, w pośpiechu zaczynają obwieszczać Koniec KRYZYSU. Jest to i łatwe – i nieprawdziwe.
Łatwe – bo, jak już pisałem, żadnego ogólnego Kryzysu w ogóle nie było – przynajmniej w Polsce. Był spory kryzys finansowy w USA wywołany, jak zazwyczaj, przez socjalistyczne państwo popierające Udzielanie Kredytów Mieszkaniowych – Tym, Których Nie Stać Na Spłacanie Kredytów Mieszkaniowych. Z wiadomym skutkiem. Dzięki tej polityce kolejni prezydenci i kongresmeni zdobywali jednak w wyborach głosy Ciemno Kumatego Menelstwa – a zapłacił za to p. Jerzy W. Bush oraz JE Benedykt Hussein Obama...
Przy okazji różni tacy ciężko się obłowili – co szybko skopiowali eurozłodzieje z Brukseli; ale to inna sprawa, o której już pisałem.
Natomiast jest to nieprawdą, bo dopiero nadciąga Prawdziwy Kryzys, który zmiecie z posad tych, co obecnie nas okradają. Kryzys spowodowany bankructwem funduszy emerytalnych. Ale o tym też już pisałem.
Wszelako choć ogólnego Kryzia nie ma – na jednym odcinku w Polsce Kryzys jednak był - i jest. Chodzi o firmy pracujące na eksport. Tam Kryzys jest poważny – a czasem dramatyczny. Niektóre padają.
Na szczęście eksport to jakieś 1% gospodarki. Jednakże to też nie jest mało - i, co gorsza, rozłazi się na resztę. Bo gdy zwolniony pracownik mniej kupuje, to traci również sklepikarz, producent...
Przypominam jednak, że rok temu eksporterzy zgodnym chórem domagali się obniżenia wartości złotówki – bo inaczej zginą. Złotówka spadła znacznie bardziej, niż żądali. Niech więc PT Eksporterzy pomyślą: co by się stało, gdyby Polska weszła do €urolandii (i tym samym nie mogła obniżyć kursu złotówki)?
Jak wyglądałyby Stany Zjednoczone, gdyby (po rozpoczęciu tych głupich wojen) nie obniżył się kurs dolara?
I dlatego – z powodów politycznych - ONI chcą wprowadzenia €uro. By nie kłuło w oczy to, że kraje z €urolandii gorzej znosiły ten (drobny) kryzys – niż kraje z własnymi walutami!
Przecież WSZYSCY widzą, że w Polsce kryzysu praktycznie nie ma. Jak podają finansiści, podatek VAT wpływa do kas MinFinu regularnie i bez wahnięć – co oznacza, że obroty gospodarki pozostają bez zmian. Natomiast w €urolandii pewien kryzys był – o czym na własnej skórze przekonali się Polacy pracujący w tych krajach Polacy. W Irlandii – która jak głupia w 2002 przyjęła €uro (co spowodowało spadek tempa jej wzrostu z 7% na 3%!) - a nawet w Wielkiej Brytanii, która do €urolandii nie należy, ale jest z nią bardzo silnie gospodarczo powiązana.
Jest więc OCZYWISTE, że wprowadzenie €uro nie może nas „ochronić przed skutkami kryzysu” - tylko wręcz przeciwnie. I ONI chcą go wprowadzić WYŁĄCZNIE z powodów politycznych: by trudniej było Polsce w przyszłości wyrwać się spod okupacji Unii Europejskiej!
autor: Janusz Korwin-Mikke