Start
W chwili, gdy będziecie Państwo czytali te słowa, odbywać się będzie I inauguracyjna sesja Parlamentu Europejskiego we Francji w Starsburgu. Najpierw na 19 lipca zaplanowano pożegnalną sesję „starego” Parlamentu Europejskiego, a od następnego dnia odbywają się 4-dniowe obrady nowego PE, na kadencję 2004-2009. W tych dniach dokona się ostateczny podział eurodeputowanych na komisje (których jest o 3 więcej niż w poprzedniej kadencji). Ja wybrałem - zgodnie z tym, co powiedziałem w kampanii wyborczej - komisję spraw zagranicznych.
Sesja kończy się w piątek, niektórzy z nas wrócą do domu dopiero w sobotę, bo jadą samochodem, a już w najbliższy poniedziałek po południu rozpoczyna się kolejne 5-dniowe robocze posiedzenie europarlamentu. Od 26 do 30 lipca odbywać się będą posiedzenia komisji oraz frakcji politycznych. Dopiero potem PE rozjeżdża się na trzytygodniowe wakacje, by wrócić do pracy w ostatnim tygodniu sierpnia. Już sam „rozkład parlamentarnej jazdy” świadczy o tym, że posłowie będą mieli co robić.
Jeszcze jedna informacja: wybór tzw. delegacji, czyli reprezentacji PE w kontaktach międzynarodowych z rządami i parlamentami innych krajów i regionów, nastąpi w ostatnim tygodniu lipca. To też jest ważne, aby nasi deputowani partycypowali w delegacjach, które zajmą się wymiarem wschodnim UE (Rosja, Ukraina, Mołdawia), jak również kolejną fazą rozszerzenia UE (Bułgaria, Rumunia, Chorwacja, Turcja), ale także kontaktami z innymi kontynentami. Nie ma co ukrywać, że będzie to torowało drogę do polskich kontaktów politycznych i biznesowych. Każdy tak robi. I my również nie powinniśmy wstydzić się dbania o swoje własne interesy.
www.ryszardczarnecki.pl
autor: Ryszard Czarnecki
Skomentuj ten artykuł! (2)