Subtelna różnica
Konsumując wraz wieczerzę,
syn do ojca mówi szczerze:
Tato, mnie posłuchać chciej,
prawdę powiem - jestem gej.
Ojciec przęłknął mały kęs
bez zmrużenia ciemnych rzęs,
uśmiechnąwszy się pod wąsem
pyta syna, tak z przekąsem:
Czy ty synu jeździsz mercem,
czy ze złota jesz widelcem,
czy masz pudla za pięć stów,
czy rolexa masz? No mów.
Przecież, ojcze, na te rzeczy
trzeba forsy, u nas skrzeczy
bieda taka, że aż hej.
Ojciec na to: To tyś pedał, a nie gej.
autor: Janusz Grela
Skomentuj ten artykuł! (3)