Swastyki, Lepper i Serafin
Najpierw była afera z „paleniem swastyki”. Ponieważ nie dało się ukryć, że ludzi obchodzi to tyle, co śnieg sprzed 5 lat (wtedy się ta imprezka odbyła!!), przeto dziennikarskie szakale podwinęły ogony pod siebie i otrzymane od bezpieki „kompromaty” odłożyły na półkę.
Potem telewizje usiłowały nam wmówić, że najważniejszą wiadomością jest, że dwoje policjantów wpadło w poślizg i utopiło się wraz z samochodem. Ponieważ Sejm jest wrażliwy na Głos L**u, a za Głos L**u uważa to, co pokazuje TV, oczekuję, że ogłosi z tej okazji kolejną żałobę narodową.
Polityczne hieny już pieką na tym swoją pieczeń. WCzc. Ryszard Kalisz ogłosił z całą powagą, że jest niedopuszczalne, by samochody policji wykorzystywać jako taksówki. Na miejscu p. Ministra SW wyznaczyłbym nagrodę (tak z 10.000 zł + amnestia) dla policjantów, którzy podwozili urzędników MSW w czasach rządów SLD; zaraz zgłosiłoby się ze 20... A afera jest o to, że p. Tomasz Serafin skorzystał z radiowozu, a nie z auta służbowego, które... Mu przysługiwało!! To co za różnica?
Wreszcie. P. Serafin odciągnął od pracy dwoje policjantów. Przy banalnej czynności wyciągania „poloneza” z wody asystowało ich... KILKUSET!!! Po czym przeprowadzono „skrupulatne badania laboratoryjne” - w kompletnie banalnym wypadku. I to jest dopiero marnotrawstwo!!!
Obawiam się, że nikt za nie nie odpowie... Choć powinien!
Wreszcie uderzono w seks. Oczywiście najwięksi obrońcy prywatności, praw człowieka itp. jakoś nie zauważyli, że p. Aneta Krawczyk spała (lub nie spała...) z WCzc. Stanisławem Łyżwinskim z dobrej woli. Nikt jej przecież nie gwałcił.
Jest przerażające, że ludzie nie pojmują, iż wszystkie te materiały (znów sprzed 5 lat - bo rzekome dziecko p. Posła z p. Krawczyk ma 3,5 roku...) wyciąga bezpieka, by rozwalić ten „Rząd” - przed wejściem w życie Ustawy Lustracyjnej II.
Jakby tę ustawę forsowały PO i SLD - to natychmiast wyciągnęliby „kompromaty” na nich...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)