Sztuka walki
Ten tekst nie będzie o karate czy judo, ani nawet o szlachetnej sztuce... samoobrony. Chodzi o sztukę walki o swoje narodowe interesy w Parlamencie Europejskim. W jaki sposób robią to inni, bardziej doświadczeni od nas debiutantów? Jak robimy to my?
No właśnie. Nasi starsi koledzy - gdy chodzi o staż w PE - robią to w rękawiczkach, aczkolwiek skutecznie. Warto spojrzeć nie tylko na fakt zaprzęgania w rydwan interesu narodowego komisarzy pochodzących z danego kraju. Chodzi także o poszczególne, funkcjonujące w Parlamencie, lobbies - czyli grupy nacisku (np. finansowo-ubezpieczeniowe opanowane przez Niemców, czy rolnicze zdominowane przez Francję). Ale również rzecz z powodu drobna, ale ważna. Przemówienia eurodeputowanych w PE. Nawet najwybitniejsi retorycy, mówcy nie będą podkręcać „egoizmu narodowego”. Będą bowiem starali się osiągać swoje zamierzone narodowe cele, odwołując się jednak do... interesu całej UE, do pojęcia niemal zapomnianego: „wspólnego dobra” (to akurat pochodzi z nauki społecznej Kościoła, encyklik papieskich - a te akurat znamy może i lepiej niż szereg innych społeczeństw).
Ostatnio lider LPR mówił o tym, że Polskę skrzywdzono w negocjacjach akcesyjnych, że potraktowano gorzej niż kiedyś Grecję, Hiszpanię, czy Portugalię. To wszystko prawda - sam to wielokroć powtarzałem. Tyle że nie zrobiło to żadnego wrażenia na słuchaczach w PE. Uznano, że Polacy występują w jakiejś swojej partykularnej sprawie. Tymczasem trzeba robić inaczej: walczyć o swoje używając jednak języka zwracającego się do wszystkich, zrozumiałego, akceptowanego. Wtedy efekt będzie wielokroć większy, choć może hałas mniejszy.
Gdy ostatnio broniłem kolejno polskich producentów kukurydzy, Polaków zatrudnionych legalnie, lecz wykorzystywanych finansowo w Irlandii Północnej, małych i średnich firm korzystających z oprogramowania komputerowego (także nas samych: czyli indywidualnych posiadaczy komputerów), zawsze starałem się te polskie problemy przedstawić jako może i ważny, ale element tylko szerszej całości. Po co? Ano po to, żeby naszych interesów bronić po prostu bardziej skutecznie...
www.ryszardczarnecki.pl
Autor jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego
autor: Ryszard Czarnecki
Skomentuj ten artykuł! (8232)