To nie powód, by bito!
Komisja Europejska oświadczyła, że wprawdzie nieładnie jest, że Polaków biją w Moskwie - ale jest to, w gruncie rzeczy, winą Polaków: po co polska prasa prowadzi histeryczną, antyrosyjską nagonkę?
Co do tego ostatniego KE ma absolutną rację; Polacy, w wyniku rozmaitych doświadczeń historycznych oraz umiejętnego podsycania tych nastrojów przez niemiecką agenturę, mają do Rosjan stosunek cokolwiek osobliwy: cokolwiek by Rosjanie nie zrobili, to źle. Kładzie jakaś rosyjska firma rurociąg przez Polskę - niedobrze, tną nam ziemię na pół, za bezcen puszczają ropę i robią na nas kasę; omijają Polskę, puszczając ropę dnem Bałtyku - łajdaki, nie chcą nam płacić, to specjalna antypolska prowokacja... Zwłaszcza przed wyborami większość partyj zbija kapitał polityczny na wykorzystywaniu tych nastrojów.
Natomiast KE należy spytać: dlaczego zgłaszacie uwagi ni pri cziom?
Jest rzeczą oczywistą, że mordy na dziewczynkach dokonywane przez p. Marcelego Dutrouxa są wynikiem atmosfery tolerancji dla zboczeń seksualnych panującej w Brukseli; z tego wszakże nie wynika, że p. Dutroux nie powinien zostać powieszony (no, dobrze: znieśli w tej Belgii chwilowo karę śmierci, więc: „skazany na dożywocie”)!
Albo inaczej: w 1938 jeden czy drugi Żyd obelżywie wyrażał się o Reichsführerze Adolfie Hitlerze, a w ogóle prasa żydowska atakowała III Rzeszę w sposób histeryczny. Czy z tego powodu Adolf Hitler był upoważniony do zorganizowania Kristallnacht?!? Nie - jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Moralne usprawiedliwienie to jedna rzecz, a odpowiedzialność prawna - druga.
A w ogóle, to ja np. o polityce „naszego” rządu wyrażam się bardzo źle (i o Wspólnocie Europejskiej jeszcze gorzej). Nie jest to powód, by bito mnie w Polsce, nie jest to powód, by bito mnie w Brukseli, ani by bito mnie w Moskwie!
Więc niech p. minister spraw zagranicznych Federacji przeprosi (od tego jest), ale niech minister spraw wewnętrznych FR nie rżnie głupa.
Bo prawna odpowiedzialność za bezpieczeństwo dyplomatów spoczywa na nim!
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (2)