Panorama Oleśnicka
Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_18_&czarnecki.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_22_&Geringer.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_13_&szymanski.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72 Warning: imagejpeg(): Unable to open 'files/autorzy/_12_&Krason.JPG' for writing: Permission denied in /srv/www/vhosts/panoramaolesnicka.pl/httpdocs/cnf/funkcje.php on line 72
Felietony w Panoramie
Janusz Korwin-Mikke
felietonów: 180
zobacz
Ryszard Czarnecki
felietonów: 142
zobacz
Janusz Grela
felietonów: 74
zobacz
Julian Bartosz
felietonów: 58
zobacz
Roman Ćwiękała
felietonów: 47
zobacz
Beata Kempa
felietonów: 41
zobacz
Lidia Geringer De Oedenberg
felietonów: 24
zobacz
Czesław Panek
felietonów: 14
zobacz
Konrad Szymański
felietonów: 10
zobacz
Adrian Różański
felietonów: 8
zobacz
Bolesław Szajna
felietonów: 5
zobacz
Janusz Dobrosz
felietonów: 5
zobacz
Janusz Krasoń
felietonów: 4
zobacz
Julian Bartosz
Felietony w Panoramie
fot
Trzeba zawsze dążyć

A tośmy się z Panem Edmundem Kalecińskim na łamach naszej Panoramy rozgadali! Dobrze, że przynajmniej w gazecie dane są takie możliwości.
 
Źle, że nie mamy w naszej oleśnickiej stronie żadnego takiego forum, w ramach którego moglibyśmy taki, w gruncie rzeczy przecież przyjazny, spór pogłębić i kontynuować. Pamiętam czasy, gdy w kawiarni oleśnickiego „empiku” uczestniczyłem jako dziennikarz w publicznych rozmowach na różne tematy; po prelekcji się dyskutowało, nieraz bardzo ostro. Teraz takich dyskusji publicznych, np. na temat stanowiący przedmiot zainteresowań Pana Kalecińskiego i moich, niestety nie ma. Jak ludziom coś doskwiera (likwidacja przedszkoli czy budowa kolejnego marketu) to, owszem, spotykają się z władzą. Ale w celach - że tak powiem górnolotnie - intelektualnych rozmów nie schodzą się. Kiedyś spytałem w redakcji, czy nie praktykuje się teraz spotkań z Czytelnikami. Nie ma na to czasu, takie tematy nie budzą większego zainteresowania - usłyszałem odpowiedź. Pozostaje zatem żałować, że jest, jak jest. Wypada jednak jeszcze raz ustosunkować się do tego, o czym pisał mój szanowny polemista.
W postulowaniu, żeby w szkole, która przecież nie tylko nauczać, ale i wychowywać powinna, na taki przedmiot jak ETYKA znalazło się miejsce, z Panem Kalecińskim niczym się nie różnimy. Jest jednak magicznym myśleniem, tak - magicznym właśnie, gdyby się oczekiwało, że przez samo werbalne przekazywanie wzorców właściwego, etycznego postępowania, zapewnimy odpowiednie moralne ukształtowanie młodego człowieka. Mowa-trawa: tak na to się mówi. Gdy niemal wszystko wokół nas stało się i coraz bardziej staje sprzeczne z tym, co sobie wyobrażamy, że powinno być, gdy między projekcją naszych pragnień i chęcią a realnymi możliwościami ich spełnienia otwiera się przepaść, a my nakłaniani lub zgoła zmuszani jesteśmy, aby to uznać za „normalne”, to przecie uprawnione jest pytanie, czy można na tym werbalizmie polegać? Dlatego w moim pierwszym tekście wskazałem na to, że religii - bardzo konkretny zestaw przykazań właściwego postępowania na dobrej drodze - uczą już od przedszkola. „I co?” - pytałem. Nie znaczy to, żebym w czymkolwiek kwestionował potrzebę uczenia Dziesięciorga Przykazań. Rzecz w tym, aby nauczywszy się tych zasad postępować wedle nich. W polskich tygodnikach bodaj na przełomie lat 60./70. toczono dyskusje na temat ponadczasowych i uniwersalnych wartości Dekalogu, tożsamych w zasadniczych sprawach ze starszą od niego Torą, zgodnych w wielkim stopniu z młodszym od niego Koranem. Ucięto wtedy te rozważania, bo to nie bardzo odpowiadało „ideologii komunistycznego wychowania”, cokolwiek to wtedy miało znaczyć. W praktyce różni „ideolodzy” interpretowali to jako obowiązek posłuszeństwa wobec władzy i entuzjastycznego jej wspierania. Jako jeden z tych, którzy też ją wspierał, choć bez entuzjazmu i raczej krytycznie (co starsi Czytelnicy zapewne zachowali w pamięci) dostrzegam z dzisiejszej perspektywy, że negując religijne „prawo naturalne”, chciano poprzez wydumaną i podyktowaną „aksjologię” zastąpić jedne dogmaty innymi i petryfikować istniejący porządek przy pomocy własnych „praw” - jak dawniej umacniano ten porządek „odwiecznymi prawami naturalnymi”.
Świecka etyka, która winna motywować ludzi do działania na rzecz zmian na lepsze, nie może mieć nic wspólnego z dogmatami. Jednak zgódźmy się, szanowny Panie Kaleciński, że to, co jest m.in. w Dekalogu i pokrewnych Fundamentach, mianowicie, żebyś nie kradł, nie zabijał, nie kłamał, nie czynił krzywdy innym ludziom itd., dogmatem nie jest. To pewna właściwa Człowiekowi szlachetna prawda, zgódźmy się, że prawda naturalna, która, niestety, bardzo często łamana jest i niszczona. W oczywisty sposób Przykazanie Pierwsze, chyba najważniejsze zarówno dla judaizmu, chrześcijaństwa jak i islamu, w świeckiej etyce się nie mieści nie powinno. Jednakże i tu pojawia się wątpliwość: dla rosnącej liczby ludzi, nawet wierzących w „Tego, który Jest”, bogiem, nad którym innego nie ma, jest Złoty Cielec. Dla tych ludzi nie ma nic Świętszego nad mamonę, zysk i jego pomnażanie i poza tym Nic! To ten bożek rządzi światem i niezależnie od tego, jak się układają lub nie układają nasza stosunki z Kościołem, nami zawładnął. I co my możemy na to poradzić? Co możemy temu skutecznie przeciwstawić? Czy i jaką rolę mogłaby tu odegrać ETYKA, która winna być - niezależnie od etyki „prawa naturalnego” - nauczana w szkole. Bez przekonania przywołałem w moim tekście Kantowski imperatyw kategoryczny, aby postępować zawsze tak, aby móc chcieć, żeby nasze postępowanie było prawem powszechnym, aby z naszej woli biło źródło prawa i nakierowane było na cel - na ludzkość. To szczyty idealizmu. Mówiąc Brechtem, „stosunki (między ludźmi i w ogóle) takimi nie są”. Że dążyć do tego trzeba - nikt nie śmie zaprzeczyć.
Ze zgorzkniałym pozdrowieniem
Wasz felietonista

autor: Julian Bartosz

 
Skomentuj ten artykuł! (1)
designed by Rikonia
copyright by Panorama Oleśnicka
panoramaolesnicka@poczta.onet.pl panorama@dyskietka.pl tel. / fax +48 71 3149428