Uniaomuerte!
Jest niesłychane, jak podobnie zachowuje się dzisiejsza, całkowicie socjalistyczna, Wspólnota Europejska – w porównaniu do paleo-socjalistycznych państwa typu III Rzesza, Związek Sowiecki i inne.
Np. gdzieś tak ze 30 lat temu JE Fidel Castro wygłosił płomienne (On codziennie wygłaszał płomienne, 6-godzinne, mowy!) przemówienie nt. zafry, czyli zbioru trzciny cukrowej , w którym zawarł taką oto myśl: „Nasza heroiczna walka o 10 milionów ton cukru zmieniła się w nie mniej bohaterska walkę o 9 milionów ton cukru”.
Kto żył w PRL-u, ten wie, że gdy PRL chciała zrobić np. traktor, to nie po to, by mieć traktor, tylko po to, by „w interesie ludu pracującego miast i wsi” pokonać zacofanie i wnieść coś-tam na wyższy poziom. Zupełnie tak jak dziś sprzedaje się kobietom szminki: nie po to, by ładniej wyglądały, lecz „by spełniać ukryte marzenia”. Tak głoszą slogany reklamowe.
Otóż tę słynną mowę tow. Castro przypomniałem sobie, gdy przeczytałem, że p. Aniela Merkel, kanclerka Bundesrepubliki, ogłosiła, że do 2009 przedstawi nowy, lepszy projekt Konstytucji Europejskiej.
Biorąc pod uwagę, że 1 stycznia, gdy RFN objęła przewodniczenie we Wspólnocie Europejskiej, p.Merkel zapowiadała, że do końca przewodniczenia - czyli do 30-VI-2007 - doprowadzi do ratyfikowania Traktatu Konstytucyjnego - brzmi to jeszcze lepiej niż diatryba tow. Castro.
Kiedy pisałem, że Unia Europejska nie powstanie - nikt mi nie wierzył. Wszyscy byli pewni, że ONI to jakoś przeprowadzą. Nie wierzono mi też, gdy mówiłem, że JE Aleksander Łukaszenka nie dopuści do zlania się Białorusi z Rosją... No i co?
Czy to było trudno przewidzieć? Nikt normalny nie odda posady Nr 1 – nawet na Białej Rusi. Podobnie szefowie suwerennych (jeszcze) państw europejskich w ostatniej chwili odmówią ratyfikacji Traktatu powołującego Unię Europejską.
Z wyjątkiem tych, którzy za swojego Suzerena i tak uważają Wielkiego Mistrza Wielkiej Loży Wielkiego Wschodu Francji...
autor: Janusz Korwin-Mikke
Skomentuj ten artykuł! (3)